Wyświetlanie 121–130 z 1188 wyników

INDIE. ROK W BOMBAJU

Olga Mytnik
13 listopada 2025 / czwartek / godz. 18:00
Biblioteka Publiczna i Centrum Kultury / ul. Nowowiejska 15
wstęp wolny

Zamiast mówić o miejscach, które się odwiedza na chwilę i o ludziach, których się tylko na moment spotyka, chcę opowiedzieć o białasce, która przez rok próbuje wydeptać swoje ścieżki w 20-milionowej indyjskiej metropolii i wtopić się jakoś w indyjski tłum.

To zresztą pewnie też już było, ale ja opowiem także:

1. O Zoroastrianach czyli Parsach. Bardzo ciekawej (i kontrowersyjnej w społecznym odbiorze) grupie etnicznej i religijnej mieszkającej w Bombaju. Pracowałam dla nich.
2. O tym, jak to jest być nauczycielem fortepianu w indyjskiej szkole dla bogaczy. Czy tamtejsze bachory są rozwydrzone, a rodzicie roszczeniowi?
3. O Rohanie, Meherzadzie, Prashancie – czyli moich absztyfikantach z Tindera, o tym, czym się różni randka indyjska od polskiej i dlaczego odrzuciłam jedne oświadczyny.
4. O indyjskim święcie Ganeśćaturthi, nieco mniej znanym w Polsce niż Holi czy Diwali, a równie interesującym i niezwykle spektakularnym.
5. A także o tym jak to jest mieć szefową Hinduskę, jak wyglądała gejowska impreza w kraju, w którym w tym czasie homoseksualizm był karany, ile kosztuje wynajem mieszkania na Breach Candy, dlaczego zakochałam się w sklepie Anokhi, czym różnią się zajęcia jogi w Bombaju, od zajęć jogi w Krakowie, jak od środka wyglądają elitarne kolonialne kluby dla bogaczy, a jak wygląda standardowa procedura bankowa, co należy wiedzieć o indyjskich pociągach…
6. Wreszcie – w skrócie – o dwumiesięcznym wyjeździe do Ladakhu po zakończeniu mojego kontraktu, który – rzecz jasna – obfitował w piękne spotkania i krajobrazy, a zakończył się pobytem w szpitalu w Zanskarze.

BIO:
Z zawodu pianistka, z wykształcenia dziennikarka, z zamiłowania powsinoga. Granie i pisanie również miłuje, ale z podróżami ma największą chemię.

Zaczęło się od kontraktu na amerykańskim wycieczkowcu, kursującym między Nowym Orleanem a Meksykiem a potem już poszło: Chiny, Portugalia, Uzbekistan, Gruzja, Armenia, Kirgistan, Karaiby, Stany Zjednoczone, Nepal aż w końcu, w 2016 Indie, w których spędziła rok, i do których wracała jeszcze potem 3 razy.
Lubi: spać w namiocie w dziwnych miejscach, rozmawiać z lokalsami nawet jeśli nie zna języka, jeździć stopem i włóczyć się w dziczy, najchętniej w górach.
Nie lubi: flaczków.

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Biblioteka Publiczna i Centrum Kultury w Kaźmierzu


Bieszczady. NIEKOŃCZĄCA SIĘ PODRÓŻ

Urszula Wałachowska
12 listopada 2025 / środa / godz. 19:00
Biblioteka Publiczna we Lwówku / aleja Sczanieckiej 56
wstęp wolny

A może by tak wszystko rzucić i wyjechać w Bieszczady?
Brzmi pięknie, ale co mają zrobić osoby, które już tam mieszkają?
Wilki, niedźwiedzie – a może już WIELKA KOMERCJA? Jak
żyje się na polskim dzikim „wschodzie” – opowie nam Ulek.

Łatwo opowiedzieć o podróży egzotycznej, o dzikim kraju, do którego niewiele osób dociera.
A jak opowiedzieć o miejscu, który jest Twoim domem?
Bieszczady to wciąż legendarne miejsce miejsce pełne dzikości, zacofania… mieszkać tutaj to nir lada wyzwanie dla wielu. Jak sobie poradzić bez prądu, wif-fi czy lokalnego transportu?
Jak żyje się w miejscu, gdzie czas płynie wolniej, a nasz rytm wyznacza przyroda?
Można zwiedzać, podróżować, ale najprawdziwsze historie i relacje zawsze opowiedzą „miejscowi”.
Dlatego uważam, że jestem idealną osobą, by opowiedzieć o naszym niewielkim skrawku „zielonego nieba”
jakim są Bieszczady. Bo kto to lepiej zrobi, niż osoba mieszkająca tam od urodzenia?

Mam przewagę wśród podróżników…. Oni odwiedzają Bieszczady.
Odhaczają komercyjne i znane miejsca.
Opisują, tworzą relację, ale wciąż są tutaj tylko gośćmi. Ja mieszkam tutaj na co dzień.
Znam Bieszczady od podszewki, mierzę się z tymi samymi trudnościami co zwykły człowiek.
Praca jako przewodnik pozwala mi zgłębić historię tego miejsca, pozwala poznać Bieszczady „z innej strony”. Natomiast spotkania z turystami sprawiają, że tylko umacniam się w przekonaniu, że
BIESZCZADY TO MÓJ DOM.

Urszula Wałachowska – podróżnika, przewodnik górski i autorka bloga Ulek w Podróży. Pół dziennikarz – pół geograf – lub jak kto woli „dziewczyna z warkoczami”.
Od urodzenia mieszkająca w Bieszczadach, gdzie swoją pracę połączyła z pasją.
W Bieszczadach chodzi po górach, biega po lasach, morsuje przez całą zimę, a wieczorami maluje anioły na kubkach i koszulkach.
Każdą wolną chwilę spędza na podróżach.
Nie tylko tych dalszych po Europie, Azji, Afryce czy Ameryce Środkowej ale i tych bliskich… po Polsce i Bieszczadach.
Ciągle w drodze – to stwierdzenie doskonale opisuje Ulka w Podróży.

Jak sama mówi: „ kocham podróżować, niespokojna dusza podróżnika budzi się ze mną każdego dnia.
Jedno jednak wiem, choć odwiedziłam wiele punktów ma mapie świata, to nie wyobrażam sobie lepszego miejsca do mieszkania niż Bieszczady”.

Jak to ktoś kiedyś powiedział: Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Lwówek


INDIE. ROK W BOMBAJU

Olga Mytnik
12 listopada 2025 / środa / godz. 18:00
Biblioteka Centrum Kultury Pniewy / ul. Wolności 6
wstęp wolny

Zamiast mówić o miejscach, które się odwiedza na chwilę i o ludziach, których się tylko na moment spotyka, chcę opowiedzieć o białasce, która przez rok próbuje wydeptać swoje ścieżki w 20-milionowej indyjskiej metropolii i wtopić się jakoś w indyjski tłum.

To zresztą pewnie też już było, ale ja opowiem także:

1. O Zoroastrianach czyli Parsach. Bardzo ciekawej (i kontrowersyjnej w społecznym odbiorze) grupie etnicznej i religijnej mieszkającej w Bombaju. Pracowałam dla nich.
2. O tym, jak to jest być nauczycielem fortepianu w indyjskiej szkole dla bogaczy. Czy tamtejsze bachory są rozwydrzone, a rodzicie roszczeniowi?
3. O Rohanie, Meherzadzie, Prashancie – czyli moich absztyfikantach z Tindera, o tym, czym się różni randka indyjska od polskiej i dlaczego odrzuciłam jedne oświadczyny.
4. O indyjskim święcie Ganeśćaturthi, nieco mniej znanym w Polsce niż Holi czy Diwali, a równie interesującym i niezwykle spektakularnym.
5. A także o tym jak to jest mieć szefową Hinduskę, jak wyglądała gejowska impreza w kraju, w którym w tym czasie homoseksualizm był karany, ile kosztuje wynajem mieszkania na Breach Candy, dlaczego zakochałam się w sklepie Anokhi, czym różnią się zajęcia jogi w Bombaju, od zajęć jogi w Krakowie, jak od środka wyglądają elitarne kolonialne kluby dla bogaczy, a jak wygląda standardowa procedura bankowa, co należy wiedzieć o indyjskich pociągach…
6. Wreszcie – w skrócie – o dwumiesięcznym wyjeździe do Ladakhu po zakończeniu mojego kontraktu, który – rzecz jasna – obfitował w piękne spotkania i krajobrazy, a zakończył się pobytem w szpitalu w Zanskarze.

BIO:
Z zawodu pianistka, z wykształcenia dziennikarka, z zamiłowania powsinoga. Granie i pisanie również miłuje, ale z podróżami ma największą chemię.

Zaczęło się od kontraktu na amerykańskim wycieczkowcu, kursującym między Nowym Orleanem a Meksykiem a potem już poszło: Chiny, Portugalia, Uzbekistan, Gruzja, Armenia, Kirgistan, Karaiby, Stany Zjednoczone, Nepal aż w końcu, w 2016 Indie, w których spędziła rok, i do których wracała jeszcze potem 3 razy.
Lubi: spać w namiocie w dziwnych miejscach, rozmawiać z lokalsami nawet jeśli nie zna języka, jeździć stopem i włóczyć się w dziczy, najchętniej w górach.
Nie lubi: flaczków.

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Biblioteka Publiczna MiG Centrum Kultury Pniewy


YVYPÓRA. TWARZE PARAGWAJU

Tomasz Owsiany
7 listopada 2025 / piątek / godz. 18:00
GCKSTiR / ul. Ratuszowa 10 a
wstęp wolny

W sercu Ameryki Południowej leży jej najstarsza republika.
Kraina, w której większość nierdzennej populacji mówi rdzennym językiem.
Ziemia obiecana imigrantów z czterech stron świata. Gwarantująca i łamiąca szereg praw tubylczej ludności.
Państwo, w którym 1% mieszkańców ma więcej ziemi, niż wszyscy pozostali.
Wytwarzające w 100% czystą energię elektryczną, lecz od dekad wyniszczające własne lasy.
Kraj, w którym termos jest częścią ciała, a zupę można wyjąć z talerza gołą ręką.
Miejsce, o którym się zapomina.
Paragwaj.

Tomasz Owsiany w trakcie swojej ostatniej podróży reporterskiej skupił się na rdzennej ludności Paragwaju. Jakimi drogami chcą, a jakimi muszą dziś podążać pierwsi mieszkańcy tamtych ziem? Odpowiedzi szukał w suchym Chaco i w resztkach Puszczy Atlantyckiej. Wśród wiejskich pól i na ulicach miast. Towarzyszył m.in. wspólnotom Aché’ów, którzy w ciągu dwóch pokoleń przeszli od kamiennych siekier do smartfonów oraz Mbya Guaraních, żyjących ze zbierania miejskich odpadów. Mieszkał we wspólnotach ludu Ava Guaraní, brutalnie wysiedlonych przez sojowych obszarników oraz ze społecznościami ludu Nivaclé, żyjącymi w sąsiedztwie kaktusów i coraz liczniejszych ogrodzeń z drutu.
Autor poświęcił też wiele uwagi Paragwajczykom-metysom, stanowiącym trzon paragwajskiego społeczeństwa. Poznał także bogatych farmerów, potomków imigrantów. Dokumentował jasne i mroczne strony zamkniętej społeczności ortodoksyjnych Mennonitów w Canindeyú oraz „westernowski” świat hodowców bydła nad rzeką Pilcomayo. Zbierał materiał w domach milionerów, na polach marihuany i na wysypisku śmieci.
YVYPÓRA. TWARZE PARAGWAJU to wciągający pokaz reporterski, ilustrowany profesjonalnej jakości fotografiami i licznymi filmami. Duża porcja wiedzy i pełen wachlarz emocji. Przedstawiane w nim portrety poszczególnych społeczności oraz inspirujących postaci ukazują różnorodne oblicza dzisiejszego Paragwaju. Rządzące nim mechanizmy i prawidła. Są też okazją do bardziej uniwersalnych pytań o swobody, prawo do ziemi i do własnej odrębności. Tomasz Owsiany jako lubiany i ceniony prelegent jest gwarancją barwnej i gładko płynącej opowieści, której słucha się z prawdziwą przyjemnością.

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Gminne Centrum Kultury, Sportu, Turystyki i Rekreacji w Bojanowie


48 TYS. KM VW OGÓRKIEM PRZEZ AMERYKĘ PÓŁNOCNĄ

Aga i Bartek Wrzosek
6 listopada 2025 / czwartek / godz. 17:00
GOK / ul. Powstańców Wielkopolskich 5
wstęp wolny

Calluna Trip – Odwaga, Droga Ludzie
Rok życia w busie, 48 tysięcy kilometrów dróg i bezdroży. Aga, Wrzos oraz Venera – ich dzielny, 48-letni Volkswagen Transporter – przemierzyli Kanadę, Stany Zjednoczone i Meksyk, zajrzeli też do Gwatemali i Belize. Kąpali się w Wielkich Jeziorach, płoszyli niedźwiedzie na Alasce, szukali złota w Jukonie. W Kalifornii zadzierali głowy, by dostrzec czubki sekwoi, w Utah kładli się na rudej ziemi, by gapić się w niebo usiane milionem gwiazd. W Meksyku zasłuchali się w trzepocie milionów motylich skrzydeł i szepcie prastarych kamieni w ruinach miast Majów. A przez cały czas starali się stłamsić w sobie wewnętrznego turystę i nauczyć się po prostu żyć drogą. Drogą, której – jak się przekonali – nie mierzy się w kilometrach, tylko w napotkanych na niej przyjaznych domach oraz otwartych sercach przypadkowo poznanych ludzi.

****

KIM JESTEŚMY?

Autorzy bloga callunatrip.pl i książki „Podróżyj”.
Połączyła ich szkolna miłość oraz pasja do klasycznych volkswagenów i przemierzania świata.

Aga to marketingowiec, ale jej prawdziwą pasją jest gotowanie. Dlatego tak wiele uwagi poświęca poznawaniu nowych smaków w podróży.

Bartek od wielu lat tworzy muzykę dlatego jego podróżnicze szlaki często kierują ich w ciekawe, muzyczne miejsca.

W drodze stawiają na minimalizm, dzięki któremu odkrywają świat „bardziej”, a esencją podróżowania są dla nich zapachy, emocje, chwile, a przede wszystkim ludzie.

Od ponad dziesięciu lat ich partnerem podróży jest Volkswagen Transporter „Ogórek” z 1972 od którego rozpoczynają planowanie kolejnych wypraw.

organizatorzy:
Gmina Strzałkowo
Uniwersytet Trzeciego Wieku w Strzałkowie
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty


Góry i Przyjaciele

Krzysztof Wielicki
5 listopada 2025 / środa / godz. 17:00
Biblioteka Miejska w Górze - ul. Mickiewicza 1A
wstęp wolny

“Góry i przyjaciele”

To podróż po Himalajach i Karakorum, zdobywaniu 14 ośmiotysięczników. Opowieść o podróżach i wyprawach, budowaniu relacji, więzi, poczuciu życia we wspólnocie ludzi z pasją, ale też jest to opowieść, o wejściach solowych, o pokonywaniu własnych słabości i podejmowaniu ryzyka w osiąganiu celów. Góry i przyjaciele to dowód na budowanie złotej dekady himalaizmu polskiego w oparciu o pracę zespołową.
Krzysztof Wielicki – wspinacz, taternik, alpinista i himalaista,
urodził się 5 stycznia 1950 r. w Szklarce Przygrodzickiej, małej miejscowości w Wielkopolsce.
Jako piąty człowiek na ziemi zdobył czternaście ośmiotysięczników
czyli koronę Himalajów i Karakorum.
Trzy ze szczytów gór najwyższych zdobył jako pierwszy człowiek podczas zimowych wejść.
Przygodę z górskimi wędrówkami rozpoczął w harcerstwie. Tam narodziła się pasja i miłość do gór , która niezmiennie towarzyszy mu do dziś.
Czas studiów to czas pierwszych wspinaczek w Sokolikach i zdobywania umiejętności pod okiem m.in. Wandy Rutkiewicz.
Pierwsze zagraniczne sukcesy odniósł w 1973 r. podczas obozu w Dolomitach dokonując
wraz z Bogdanem Nowaczykiem pierwszego, jednodniowego przejścia drogi Via Italiano – Francese na Puenta Civetta. To otworzyło ścieżki na kolejne wyprawy w góry Kaukazu, Hindukuszu i Parmiru.
17 lutego 1980 roku Krzysztof Wielicki z Leszkiem Cichym jako członkowie narodowej wyprawy pod kierownictwem Andrzeja Zawady, dokonują pierwszego zimowego wejścia na ośmiotysięcznik, na Mount Everest.
Jest to początek polskich dokonań zimowych w Himalajach.

Zimowe wejścia na Kanczendzongę i Lhotse czynią Krzysztofa Wielickiego ich pierwszym zimowym zdobywcą.
Jest Himalaistą, który zapisał się w historii samotnych wejść na Broad Peak, Daulagiri, Sziszapangmę, Gaszerbrum II, a solową wspinaczkę na Nanga Parbat,
z podszczytowych łąk śledzili pakistańscy pasterze, jedyni świadkowie tego wyczynu.
Na początku lat 2000 rozpoczął się nowy etap w życiu wspinaczkowym Krzysztofa Wielickiego, związany z organizacją i objęciem kierownictwem wypraw wysokogórskich. Ekspedycje na K2, Nanga Parbat i Broad Peak obfitowały w emocje, sukcesy,
decyzje o wycofaniu i akcje ratunkowe.
W 2018 roku podczas próby pierwszego zimowego wejścia na K2, koordynował akcją ratunkową, w czasie której członkowie wyprawy, Denis Urubko i Adam Bielecki, uratowali Francuzkę Elizabeth Revol schodzącą z Nanga Parba, po jej wyprawie na szczyt,
w czasie której zginął Tomasz Mackiewicz.
Krzysztof Wielicki za wybitne osiągnięcia został wyróżniony wieloma prestiżowymi nagrodami. Otrzymał między innymi Krzyż Kawalerski Odrodzenia Polski, za zasługi dla polskiego taternictwa i alpinizmu, nagrodę Księżnej Asturii w dziedzinie sportu, Złoty Czekan, Super Kolosa za całokształt osiągnięć wspinaczkowych, a w 2001 roku został członkiem The Explorers Club.
Krzysztof Wielicki swoje historie przenosi na kartki, stając się autorem i współautorem książek. Barwna postać, niezwykły mówca, zdobywca i człowiek, który najlepiej czuje się w towarzystwie przyjaciół, w bliskości drugiego człowieka.

organizatorzy:

Biblioteka Miejska w Górze
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty


DO WNĘTRZA GUJANY FRANCUSKIEJ

Tomasz Owsiany
4 listopada 2025 / wtorek / godz. 18:00
Biblioteka i Centrum Kultury / ul. Sportowa 1
wstęp wolny

Gujana Francuska: dawna kraina niewolnictwa i kolonii karnych. Skrawek Francji i Unii Europejskiej w Ameryce Południowej – oraz cała mozaika sztucznie zestawionych ze sobą kultur, które współistnieją pod francuskim płaszczem. Tomasz Owsiany w trakcie samotnej, pięciomiesięcznej podróży reporterskiej podjął pierwszą w Polsce próbę przekrojowego, a zarazem dogłębnego spojrzenia na ten fragment świata.

Tomasz Owsiany – (1984) Dawniej romanista, dzisiaj podróżujący reportażysta, zajmujący się także konserwacją zabytków.
Autor książek, artykułów oraz pokazów reporterskich.

Jego dwie ostatnie książki: „Pod ciemną skórą Filipin” oraz „Kraj naprawdę i na niby. Reportaże z Gujany Francuskiej” uhonorowano w 2018 i 2021 roku Nagrodą Magellana.
Za swoje projekty i przedsięwzięcia podróżnicze otrzymał Nagrodę im. Andrzeja Zawady oraz Nagrodę Dziennikarzy Kolosów (za rok 2015), a także dwukrotnie wyróżnienie na Kolosach w kategorii „Podróż”.

Tomasz Owsiany w swoich podróżach stawia na niespieszną integrację z miejscowymi społecznościami i na zgłębianie istotnych tematów społeczno-kulturowych. Przed wyjazdem uczy się lokalnych języków. Na prowincji Madagaskaru, wśród rdzennych mieszkańców Filipin, w amazońskim interiorze Gujany Francuskiej czy na rubieżach Paragwaju, zawsze stara się być czynnym uczestnikiem codziennych i niecodziennych zdarzeń. Z pobytów w plemiennych wsiach i w rodzinach milionerów, z wizyt u więźniów i szabrowników złota, ze spotkań z ważnymi postaciami i najzwyklejszymi mieszkańcami – przywozi pasjonujące opowieści o miejscach, ludziach i o tym, co dla nich ważne.

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Biblioteka i Centrum Kultury, Rekreacji w Krobi


DO WNĘTRZA GUJANY FRANCUSKIEJ

Tomasz Owsiany
3 listopada 2025 / poniedziałek / godz. 18:00
wstęp wolny

Gujana Francuska: dawna kraina niewolnictwa i kolonii karnych. Skrawek Francji i Unii Europejskiej w Ameryce Południowej – oraz cała mozaika sztucznie zestawionych ze sobą kultur, które współistnieją pod francuskim płaszczem. Tomasz Owsiany w trakcie samotnej, pięciomiesięcznej podróży reporterskiej podjął pierwszą w Polsce próbę przekrojowego, a zarazem dogłębnego spojrzenia na ten fragment świata.

Tomasz Owsiany – (1984) Dawniej romanista, dzisiaj podróżujący reportażysta, zajmujący się także konserwacją zabytków.
Autor książek, artykułów oraz pokazów reporterskich.

Jego dwie ostatnie książki: „Pod ciemną skórą Filipin” oraz „Kraj naprawdę i na niby. Reportaże z Gujany Francuskiej” uhonorowano w 2018 i 2021 roku Nagrodą Magellana.
Za swoje projekty i przedsięwzięcia podróżnicze otrzymał Nagrodę im. Andrzeja Zawady oraz Nagrodę Dziennikarzy Kolosów (za rok 2015), a także dwukrotnie wyróżnienie na Kolosach w kategorii „Podróż”.

Tomasz Owsiany w swoich podróżach stawia na niespieszną integrację z miejscowymi społecznościami i na zgłębianie istotnych tematów społeczno-kulturowych. Przed wyjazdem uczy się lokalnych języków. Na prowincji Madagaskaru, wśród rdzennych mieszkańców Filipin, w amazońskim interiorze Gujany Francuskiej czy na rubieżach Paragwaju, zawsze stara się być czynnym uczestnikiem codziennych i niecodziennych zdarzeń. Z pobytów w plemiennych wsiach i w rodzinach milionerów, z wizyt u więźniów i szabrowników złota, ze spotkań z ważnymi postaciami i najzwyklejszymi mieszkańcami – przywozi pasjonujące opowieści o miejscach, ludziach i o tym, co dla nich ważne.


Piersi w Arktyce. Żeńska eksploracja fiordów Spitzbergenu

Małgorzata Rzepecka
29 października 2025 / środa / godz. 17:30
Biblioteka w Nowej Soli / ul. Bankowa 3
wstęp wolny

W dniach 15 – 27 lipca udało nam się zrealizować rejs dwoma małymi (ok. 3 metrowymi) otwarto kadłubowymi, żaglowymi łódkami, wspomaganymi niewielkimi silnikami zaburtowymi.
Eksplorowałyśmy północną część Isfjordu na Spitsbergenie, a dokładnie Ekmanfjord i Dicksonfjord.
Obsadę dwóch łódek stanowiłyśmy my, czyli cztery szalone kobiety – Małgorzata Rzepecka, Anna Wierzbicka, Joanna Plenzler, Wiktoria Parzych.
Płynęłyśmy w składach dwuosobowych, wioząc ze sobą wszystkie niezbędne do dwutygodniowego przeżycia elementy (okrojone do minimum ze względu na bardzo ograniczoną ilość miejsca), w tym: elektronikę i mapy do nawigacji na morzu i lądzie, wyposażenie obozów czyli namioty, śpiwory, itp.., żywność i coś co nazywałyśmy szumnie „kuchnią” oraz niezbędnik naprawczy i serwisowy do łódek, silników i żagli.
W tym wszystkim udało nam się nawet upchnąć zestawy malarskie i rysunkowe czyli farby i szkicowniki oraz sprzęt tzw. „rozrywkowy” czyli krzyżówki i sudoku, bo przecież wyprawa odbywała się w ramach naszego urlopu i w momentach, kiedy nie walczyłyśmy o życie, nazywana była przez nas „wakacjami nad morzem”.
Sama wyprawa zajęła prawie dwa tygodnie, w trakcie których pokonałyśmy ok. 140 kilometrów po wodzie i lądzie, ale poprzedzona był wielomiesięcznymi przygotowaniami związanymi z opracowaniem trasy, zdobyciem i zakupem niezbędnego wyposażenia i sprzętu. Łódki powstały również w ostatnich miesiącach i niemal do ostatniej chwili były jeszcze testowane i poprawiane.
Wybór tych dwóch fiordów był nieprzypadkowy. Rzadko wpływają tam jachty morskie, są one słabo zeksplorowane i niewiele jest na ich temat szczegółowych informacji. Szansa, że spotkamy tam kogokolwiek była bardzo nikła i dzięki temu wydały nam się niezwykle kuszące. Chciałyśmy, żeby była to wyprawa w zupełną dzicz, gdzie będziemy mogły obcować z nieskażoną przez obecność człowieka przyrodą i cieszyć się z wakacyjnego dreszczyku emocji odkrywając nieznane.
Zaplanowaną przez nas trasę udało się zrealizować w 100%, a nawet w 120%, bo finalnie udało nam się dopłynąć o własnych siłach do Longyearbyen, pokonując Isfjord.

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Miejska Biblioteka Publiczna im. Edwarda Stachury w Nowej Soli

Zadanie dofinansowane ze środków Miasta Nowa Sól


TRAWERS GRENLANDII

Łukasz Supergan
26 października 2025 / niedziela / godz. 17:00
Obornicki Ośrodek Kultury / Armii Poznań 18
wstęp wolny

Pod koniec kwietnia 2022 Łukasz Supergan i Mateusz Waligóra wyruszyli na Grenlandię z zamiarem przejścia największej wyspy na świecie z zachodu na wschód. 35 dni i 622 kilometry później polscy podróżnicy zakończyli wyprawę sukcesem. Tym samym dołączyli do grona 14 Polek i Polaków, którzy dokonali tego wyczynu.

Wyprawa Polish Greenland Expedition trwała dokładnie pięć tygodni. Waligóra i Supergan zaczynali na zachodzie wyspy w Kangerluusuaq. Po drodze dotarli do opuszczonej stacji radarowej DYE-2, która została wybudowana w zimnej wojnie. Mieli ze sobą broń, na wypadek spotkania z niedźwiedziem polarnym, ale na szczęście nie musieli z niej skorzystać. Grenlandia zaskoczyła ich za to różnorodnością – także śniegu.

Okazała się też niezwykle wymagającym miejscem. W trakcie wyprawy temperatura sięgała -30°C, a prędkość wiatru – powyżej 80 km/u. Podróżnicy wędrowali w white-oucie – kompletnej bieli, gdy chmury, niebo i śnieg zlewają się w ogromną białą pustkę. Okazała się też miejsc niezwykle pięknym, którego kształt zmienia się na naszych oczach, wraz z ocieplającą się Arktyką.

Łukasz Supergan – organizator wypraw długodystansowych, autor, fotograf, przewodnik.
Przeszedł 20 000 km na szlakach Europy, Azji i Ameryki Pn., w tym szlak z Warszawy do Santiago de Compostela, dwukrotnie Łuk Karpat (jako pierwszy człowiek samotnie).
Ma na koncie trawers Grenlandii, zimowy trawers Islandii, przejście Łańcucha Karpat, Alp i irańskiego Zagrosu. Wspinał się na Baruntse (7152 m), Pik Lenina (7134 m), Chan Tengri (7010 m), Chimborazo (6263 m) i wiele szczytów Alp, Kaukazu, Himalajów, Pamiru i Tien Szanu. Autor pięciu książek.

organizatorzy:
Obornicki Ośrodek Kultury
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty