Wyświetlanie 1371–1380 z 1480 wyników

Metr pięćdziesiąt w kapeluszu – solo przez Azję

Marta Błaszczak
21 listopada 2025 / piątek / godz. 08:55 i 09:50
I Liceum Ogólnokształcącym we Wschowie / ul. Matejki 1
wstęp wolny

Jestem Marta i w latach 2022-2024 przez ponad 10 miesięcy podróżowałam po krajach Azji Południowo – Wschodniej spełniając swoje największe marzenie, czyli – solo podróż z plecakiem po ukochanej Azji.
W tym czasie odwiedziłam 10 różnych, krajów, spędzając w nich kilka dni (Singapur) lub kilka miesięcy (Sri Lanka, Indonezja czy Laos).

“Metr pięćdziesiąt w kapeluszu” – solo przez Azję, to opowieść o moim dotychczasowym NAJpiękniejszym podróżniczym, ale i życiowym doświadczeniu.
Zrodziła się ona na bazie pytań, nt. krajów Azji Południowo – Wschodniej, które miałam okazję odwiedzić,
ale i mojej podróży w ogóle.
Najpiękniejszy kraj, najlepsze jedzenie, najmniej autentyczne miejsce, najpiękniejszy uśmiech,
najciekawsza historia… to coś co nas fascynuje.

Podczas swojej prelekcji, chciałabym opowiedzieć zatem o wielu “NAJ”, których mi było dane doświadczyć.
Bo każdy z krajów, który miałam okazję odwiedzić – Sri Lanka, Malediwy, Tajlandia, Malezja, Indonezja, Singapur, Wietnam, Laos, Kambodża czy Filipiny, ma swoje unikatowe “NAJ”. Tak jak każdy z nas.

mecenat: Bank Spółdzielczy we Wschowie

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
I LO z OD im. T. Zana we Wschowie

wsparcie: Kaja Komputer


W CIENIU JEDWABNEGO SZLAKU – KONNO PO BEZDROŻACH KAUKAZU, IRANU I AZJI CENTRALNEJ

Jacek Jasiński
19 listopada 2025 / środa / godz. 08:55 i 09:50
I Liceum Ogólnokształcącym we Wschowie / ul. Matejki 1
wstęp wolny

Kiedy zetknąłem się z nim pierwszy raz?
Nie pamiętam, zapewne w podstawówce na lekcjach historii, a może geografii.
Nie ważne, dawno.
To słowo od zawsze, od kiedy sięgam pamięcią wywołuje we mnie niepohamowany niepokój, pragnienie rzucenia w diabły wygodnego życia i włóczenia się.
Droga wiodąca przez setki kilometrów pustyń, bezdroży, niebotycznych gór, prastarych miast, kwitnących oaz.
Wschód…Kaukaz, Persja, Azja Centralna… Gruzja, Armenia, Azerbejdżan, Iran, Uzbekistan, Kirgizja, Kazachstan. Nie pamiętam ile wypraw zorganizowałem tam od czasu kiedy pierwszy raz wyjechałem autostopem w podróż w kierunku Indii.
Prezentacja którą przedstawię będzie zaledwie ułamkiem wspomnień z moich wypraw – głównie konnych, ale także pieszych, autostopowych i 4×4 po krajach położonych w cieniu Jedwabnego Szlaku. Serdecznie zapraszam…

o autorze:
Jacek Jasiński – rocznik ’73, z wykształcenia architekt i archeolog, z zamiłowania koniarz i podróżnik. Od lat, czasem samotnie a czasem z żoną i dzieciakami, włóczy się bocznymi drogami wielu krajów Europy i Azji, szczególnie po krajach leżących w zasięgu kultury Jedwabnego Szlaku. Hoduje konie rasy kabardyńskiej, którym poświęca każdą wolną chwilę między zagranicznymi podróżami, odkrywając na ich grzbietach uroki Jury Krakowsko-Częstochowskiej i innych pięknych rejonów Polski.

mecenat: Bank Spółdzielczy we Wschowie

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
I LO z OD im. T. Zana we Wschowie

wsparcie: Kaja Komputer


Bieszczady. Niekończąca się podróż

Urszula Wałachowska
13 listopada 2025 / czwartek / godz. 08:55 i 09:50
I Liceum Ogólnokształcącym we Wschowie / ul. Matejki 1
wstęp wolny

A może by tak wszystko rzucić i wyjechać w Bieszczady?
Brzmi pięknie, ale co mają zrobić osoby, które już tam mieszkają?
Wilki, niedźwiedzie – a może już WIELKA KOMERCJA? Jak
żyje się na polskim dzikim „wschodzie” – opowie nam Ulek.

Łatwo opowiedzieć o podróży egzotycznej, o dzikim kraju, do którego niewiele osób dociera.
A jak opowiedzieć o miejscu, który jest Twoim domem?
Bieszczady to wciąż legendarne miejsce miejsce pełne dzikości, zacofania… mieszkać tutaj to nir lada wyzwanie dla wielu. Jak sobie poradzić bez prądu, wif-fi czy lokalnego transportu?
Jak żyje się w miejscu, gdzie czas płynie wolniej, a nasz rytm wyznacza przyroda?
Można zwiedzać, podróżować, ale najprawdziwsze historie i relacje zawsze opowiedzą „miejscowi”.
Dlatego uważam, że jestem idealną osobą, by opowiedzieć o naszym niewielkim skrawku „zielonego nieba”
jakim są Bieszczady. Bo kto to lepiej zrobi, niż osoba mieszkająca tam od urodzenia?

Mam przewagę wśród podróżników…. Oni odwiedzają Bieszczady.
Odhaczają komercyjne i znane miejsca.
Opisują, tworzą relację, ale wciąż są tutaj tylko gośćmi. Ja mieszkam tutaj na co dzień.
Znam Bieszczady od podszewki, mierzę się z tymi samymi trudnościami co zwykły człowiek.
Praca jako przewodnik pozwala mi zgłębić historię tego miejsca, pozwala poznać Bieszczady „z innej strony”. Natomiast spotkania z turystami sprawiają, że tylko umacniam się w przekonaniu, że
BIESZCZADY TO MÓJ DOM.

Urszula Wałachowska – podróżnika, przewodnik górski i autorka bloga Ulek w Podróży. Pół dziennikarz – pół geograf – lub jak kto woli „dziewczyna z warkoczami”.
Od urodzenia mieszkająca w Bieszczadach, gdzie swoją pracę połączyła z pasją.
W Bieszczadach chodzi po górach, biega po lasach, morsuje przez całą zimę, a wieczorami maluje anioły na kubkach i koszulkach.
Każdą wolną chwilę spędza na podróżach.
Nie tylko tych dalszych po Europie, Azji, Afryce czy Ameryce Środkowej ale i tych bliskich… po Polsce i Bieszczadach.
Ciągle w drodze – to stwierdzenie doskonale opisuje Ulka w Podróży.

Jak sama mówi: „ kocham podróżować, niespokojna dusza podróżnika budzi się ze mną każdego dnia.
Jedno jednak wiem, choć odwiedziłam wiele punktów ma mapie świata, to nie wyobrażam sobie lepszego miejsca do mieszkania niż Bieszczady”.

Jak to ktoś kiedyś powiedział: Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.

mecenat: Bank Spółdzielczy we Wschowie

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
I LO z OD im. T. Zana we Wschowie

wsparcie: Kaja Komputer


Spotkanie autorskie

Adam Woronowicz
17 listopada 2025 / poniedziałek / godz. 17:00
Gminny Ośrodek Kultury / ul. Kościuszki 2
wstęp wolny

„Sztuka zmian – cykl spotkań promujących efekty wdrażania Funduszy Europejskich w województwie lubuskim z udziałem Adama Woronowicza”

Aktor, o którym napisać nie jest łatwo. Nie sposób go zaszufladkować, przypiąć łatkę, przypisać do jakiejś kategorii. Patrząc na jego wizerunek trudno powiedzieć czy mamy do czynienia z człowiekiem poczciwym i dobrodusznym czy demonicznym i niebezpiecznym. Jego nieprzeniknione spojrzenie intryguje, chcielibyśmy do niego dotrzeć, poznać jego tajemnicę.

Adam ma na koncie wiele znakomitych ról teatralnych oraz sporo niezłych kreacji filmowych i telewizyjnych, jednak serca szerokiej publiczności podbił jako ksiądz Jerzy Popiełuszko w „Popiełuszko. Wolność jest w nas” w reżyserii Rafał Wieczyńskiego.

„Po tej roli mogę zagrać wszystko” mówi.

To prawda, ma niesamowity potencjał aktorski, przed kamerą budzi się w nim filmowe zwierzę, ma niespożyte pokłady energii, które oddaje na planie, wręcz eksploduje talentem. W roli księdza jest tak wiarygodny, że oglądając film zapominamy, że to kreacja aktorska, że „udaje” księdza.

Po spektakularnym sukcesie filmu, jego ułożony, uporządkowany rytm życia się odmienił. Wciąż jest zapraszany na spotkania z widzami do szkół, kościołów, gdzie z entuzjazmem opowiada o swojej roli, cierpliwie odpowiada na pytania publiczności, która zdaje się czuje w nim ducha księdza. Adam opowiadając o roli w filmie niemalże składa świadectwo wiary.

Takim jest też człowiekiem, niesamowicie prawdziwym i szczerym, bije od niego spokój, równowaga wewnętrzna skromność. Jest taki „normalny”, „swój”, w jego towarzystwie każdy czuje się komfortowo. Bardzo dobry i oddany przyjaciel, kochający mąż, ojciec. Każdy kto z nim się zetknie prywatnie czy zawodowo jest nim natychmiast zauroczony, ponieważ Adam roztacza wokół siebie bardzo pozytywną energię, nie okazuje cienia gwiazdorstwa, które mogłoby się przecież obudzić po takim sukcesie filmu.

Dowodem jego wielorakich możliwości aktorskich jest także fenomenalna kreacja „pana Józefa” – „starającego się” o rękę głównej bohaterki, w słynnym „Rewersie” Borysa Lankosza. Jest to przykład jak z większego epizodu, stworzyć arcydzieło, perełkę, dzięki której film zyskał niebywały wątek komiczny. Jeszcze długo po obejrzeniu filmu, przypominając sobie tę scenę, widzowie wybuchają śmiechem.

Pochodzi z Podlasia. W 1997 r. ukończył warszawską Akademię Teatralną, w tym samym roku zadebiutował w teatrze. Grał i wciąż gra u najlepszych reżyserów teatralnych. Krzysztof Warlikowski, Grzegorz Jarzyna, Anna Augustynowicz, to tylko kilka nazwisk. Jest laureatem licznych nagród teatralnych,
(w tym prestiżowego Feliksa Warszawskiego)

Do tej pory przede wszystkim w teatrze mógł przecież pokazać szerokie spektrum swoich nieograniczonych możliwości.

Teatr wciąż jest dla niego ważny i wciąż w nim gra (najnowszy spektakl z jego udziałem to „Wiarołomni” w reżyserii Artura Urbańskiego w TR Warszawa), ale teraz przede wszystkim stawia na film.
Jego talent został doceniony i obecnie jest zasypywany propozycjami filmowymi.

źródło: KKA
foto: Ania Pawłowska-Górska

organizatorzy:

Gminny Ośrodek Kultury w Nowym Miasteczku
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty


Spotkanie autorskie

Adam Woronowicz
26 listopada 2025 / środa / godz. 18:00
Strzelecki Ośrodek Kultury / ul. Wojska Polskiego 7
wstęp wolny

„Sztuka zmian – cykl spotkań promujących efekty wdrażania Funduszy Europejskich w województwie lubuskim z udziałem Adama Woronowicza”

Aktor, o którym napisać nie jest łatwo. Nie sposób go zaszufladkować, przypiąć łatkę, przypisać do jakiejś kategorii. Patrząc na jego wizerunek trudno powiedzieć czy mamy do czynienia z człowiekiem poczciwym i dobrodusznym czy demonicznym i niebezpiecznym. Jego nieprzeniknione spojrzenie intryguje, chcielibyśmy do niego dotrzeć, poznać jego tajemnicę.

Adam ma na koncie wiele znakomitych ról teatralnych oraz sporo niezłych kreacji filmowych i telewizyjnych, jednak serca szerokiej publiczności podbił jako ksiądz Jerzy Popiełuszko w „Popiełuszko. Wolność jest w nas” w reżyserii Rafał Wieczyńskiego.

„Po tej roli mogę zagrać wszystko” mówi.

To prawda, ma niesamowity potencjał aktorski, przed kamerą budzi się w nim filmowe zwierzę, ma niespożyte pokłady energii, które oddaje na planie, wręcz eksploduje talentem. W roli księdza jest tak wiarygodny, że oglądając film zapominamy, że to kreacja aktorska, że „udaje” księdza.

Po spektakularnym sukcesie filmu, jego ułożony, uporządkowany rytm życia się odmienił. Wciąż jest zapraszany na spotkania z widzami do szkół, kościołów, gdzie z entuzjazmem opowiada o swojej roli, cierpliwie odpowiada na pytania publiczności, która zdaje się czuje w nim ducha księdza. Adam opowiadając o roli w filmie niemalże składa świadectwo wiary.

Takim jest też człowiekiem, niesamowicie prawdziwym i szczerym, bije od niego spokój, równowaga wewnętrzna skromność. Jest taki „normalny”, „swój”, w jego towarzystwie każdy czuje się komfortowo. Bardzo dobry i oddany przyjaciel, kochający mąż, ojciec. Każdy kto z nim się zetknie prywatnie czy zawodowo jest nim natychmiast zauroczony, ponieważ Adam roztacza wokół siebie bardzo pozytywną energię, nie okazuje cienia gwiazdorstwa, które mogłoby się przecież obudzić po takim sukcesie filmu.

Dowodem jego wielorakich możliwości aktorskich jest także fenomenalna kreacja „pana Józefa” – „starającego się” o rękę głównej bohaterki, w słynnym „Rewersie” Borysa Lankosza. Jest to przykład jak z większego epizodu, stworzyć arcydzieło, perełkę, dzięki której film zyskał niebywały wątek komiczny. Jeszcze długo po obejrzeniu filmu, przypominając sobie tę scenę, widzowie wybuchają śmiechem.

Pochodzi z Podlasia. W 1997 r. ukończył warszawską Akademię Teatralną, w tym samym roku zadebiutował w teatrze. Grał i wciąż gra u najlepszych reżyserów teatralnych. Krzysztof Warlikowski, Grzegorz Jarzyna, Anna Augustynowicz, to tylko kilka nazwisk. Jest laureatem licznych nagród teatralnych,
(w tym prestiżowego Feliksa Warszawskiego)

Do tej pory przede wszystkim w teatrze mógł przecież pokazać szerokie spektrum swoich nieograniczonych możliwości.

Teatr wciąż jest dla niego ważny i wciąż w nim gra (najnowszy spektakl z jego udziałem to „Wiarołomni” w reżyserii Artura Urbańskiego w TR Warszawa), ale teraz przede wszystkim stawia na film.
Jego talent został doceniony i obecnie jest zasypywany propozycjami filmowymi.

źródło: KKA
foto: Ania Pawłowska-Górska

organizatorzy:

Strzelecki Ośrodek Kultury
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty


Spotkanie autorskie

Adam Woronowicz
21 listopada 2025 / piątek / godz. 10:15
GCKSTiR / ul. Ratuszowa 10 a
wstęp wolny

 

Aktor, o którym napisać nie jest łatwo. Nie sposób go zaszufladkować, przypiąć łatkę, przypisać do jakiejś kategorii. Patrząc na jego wizerunek trudno powiedzieć czy mamy do czynienia z człowiekiem poczciwym i dobrodusznym czy demonicznym i niebezpiecznym. Jego nieprzeniknione spojrzenie intryguje, chcielibyśmy do niego dotrzeć, poznać jego tajemnicę.

Adam ma na koncie wiele znakomitych ról teatralnych oraz sporo niezłych kreacji filmowych i telewizyjnych, jednak serca szerokiej publiczności podbił jako ksiądz Jerzy Popiełuszko w „Popiełuszko. Wolność jest w nas” w reżyserii Rafał Wieczyńskiego.

„Po tej roli mogę zagrać wszystko” mówi.

To prawda, ma niesamowity potencjał aktorski, przed kamerą budzi się w nim filmowe zwierzę, ma niespożyte pokłady energii, które oddaje na planie, wręcz eksploduje talentem. W roli księdza jest tak wiarygodny, że oglądając film zapominamy, że to kreacja aktorska, że „udaje” księdza.

Po spektakularnym sukcesie filmu, jego ułożony, uporządkowany rytm życia się odmienił. Wciąż jest zapraszany na spotkania z widzami do szkół, kościołów, gdzie z entuzjazmem opowiada o swojej roli, cierpliwie odpowiada na pytania publiczności, która zdaje się czuje w nim ducha księdza. Adam opowiadając o roli w filmie niemalże składa świadectwo wiary.

Takim jest też człowiekiem, niesamowicie prawdziwym i szczerym, bije od niego spokój, równowaga wewnętrzna skromność. Jest taki „normalny”, „swój”, w jego towarzystwie każdy czuje się komfortowo. Bardzo dobry i oddany przyjaciel, kochający mąż, ojciec. Każdy kto z nim się zetknie prywatnie czy zawodowo jest nim natychmiast zauroczony, ponieważ Adam roztacza wokół siebie bardzo pozytywną energię, nie okazuje cienia gwiazdorstwa, które mogłoby się przecież obudzić po takim sukcesie filmu.

Dowodem jego wielorakich możliwości aktorskich jest także fenomenalna kreacja „pana Józefa” – „starającego się” o rękę głównej bohaterki, w słynnym „Rewersie” Borysa Lankosza. Jest to przykład jak z większego epizodu, stworzyć arcydzieło, perełkę, dzięki której film zyskał niebywały wątek komiczny. Jeszcze długo po obejrzeniu filmu, przypominając sobie tę scenę, widzowie wybuchają śmiechem.

Pochodzi z Podlasia. W 1997 r. ukończył warszawską Akademię Teatralną, w tym samym roku zadebiutował w teatrze. Grał i wciąż gra u najlepszych reżyserów teatralnych. Krzysztof Warlikowski, Grzegorz Jarzyna, Anna Augustynowicz, to tylko kilka nazwisk. Jest laureatem licznych nagród teatralnych,
(w tym prestiżowego Feliksa Warszawskiego)

Do tej pory przede wszystkim w teatrze mógł przecież pokazać szerokie spektrum swoich nieograniczonych możliwości.

Teatr wciąż jest dla niego ważny i wciąż w nim gra (najnowszy spektakl z jego udziałem to „Wiarołomni” w reżyserii Artura Urbańskiego w TR Warszawa), ale teraz przede wszystkim stawia na film.
Jego talent został doceniony i obecnie jest zasypywany propozycjami filmowymi.

źródło: KKA
foto: Ania Pawłowska-Górska

organizatorzy:

Gminne Centrum Kultury, Sportu, Turystyki i Rekreacji w Bojanowie
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty


KIRGISTAN – W CIENIU NIEBAŃSKICH GÓR

Katarzyna Augustyn
10 grudnia 2025 / środa / godz. 17:00
Biblioteka Publiczna Gminy Orchowo / ul. Powstańców Wlkp. 3
wstęp wolny

Wyobraź sobie zagubioną w górach dolinę, tysiące kilometrów od miejsc, o których kiedykolwiek słyszałeś.
Do tego dodaj stada dzikich koni, krystalicznie czyste strumyki i turkusowe jeziora. Gdy spojrzysz w niebo, zauważysz orły polujące na świstaki, a w oddali Twój wzrok przykuje wielka ośnieżona góra wyznaczająca granicę z sąsiednimi Chinami.
Witaj w Kirgistanie, małej postradzieckiej republice w centralnej Azji, gdzie góry dotykają nieba, a nomadyczna kultura pozostaje wciąż żywa. Gdy w naszych głowach zrodził się pomysł wyprawy do Kirgistanu, nie mieliśmy pojęcia, że jakiekolwiek planowanie nie ma tu najmniejszego sensu, a najlepszy scenariusz napisze dla nas życie.
Droga do poznania kirgiskiej duszy zaprowadzi nas na tylne siedzenie samochodów przypadkowo poznanych ludzi, koński grzbiet, który pozwoli przekroczyć rwące rzeki i dotrzeć do mieszkańców położonych wysoko w górach jurt, na największy w Kirgistanie targ zwierząt czy mecz kokboru – tradycyjnej drużynowej gry rozgrywanej konno, w której zamiast piłki używa się.. martwej kozy.

Kasia Augustyn:
podróżniczka z zamiłowania w chwili wolnej od pracy na etacie, miłośniczka dalekiej północy i byłych republik radzieckich, autorka bloga o rodzinnym podróżowaniu – A Kind of Adventure.
We trójkę, z mężem i synem, lubi przemierzać świat po swojemu – aktywnie i z plecakiem.
Unika leżenia plackiem na plaży, luksusowych hoteli i utartych turystycznych szlaków,
a w podróży szuka piękna natury, autentyczności i ciekawych spotkań z drugim człowiekiem.
Pasjonatka gór oraz wędrówek długodystansowych.

organizatorzy:

Biblioteka Publiczna Gminy Orchowo
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty


Te Araroa – 3040 km samotnej wędrówki przez Nową Zelandię

Zuzanna Puchalska
13 grudnia 2025 / sobota / godz. 18:00
Kościański Ośrodek Kultury / ul. Mickiewicza 11
wstęp wolny

5-miesięczna piesza wyprawa przez góry, doliny, dżungle i wybrzeża Nowej Zelandii. Bez zasięgu, bez silników, z namiotem i plecakiem. W świecie gigantycznych paproci, pasm wulkanów i ptaków we wszystkich kolorach tęczy. Opowieść o samotnej wędrówce szlakiem Te Araroa – o zaufaniu do świata i do własnych możliwości, które rodzą się krok po kroku. Historia o byciu samej – ale nie samotnej. Także o spotkaniach z Kiwi i Maorysami. Życiu w rytmie natury i pokonywaniu odległości – gdzie dzień zaczyna się zwijaniem obozu o wschodzie słońca, a kończy snem pod rozgwieżdżonym niebem. To spotkanie ze światem paradoksu, gdzie największy wysiłek łączy się z największą radością, a drobiazgowa logistyka z kreowaniem na bieżąco. Mieszanka dzikiej przyrody, ludzkiej dobroci i fizycznego wyzwania. Historia drogi – marzenia, które stało się projektem, a potem rzeczywistością.

Zuzanna Puchalska – podróżniczka, planistka z wykształcenia, z pasją do map, słów i nieutartych ścieżek. Zaczynała od autostopowych wypraw przez Europę i Azję, by później realizować coraz dłuższe projekty osadzone wśród lokalnych społeczności. Z Syberii trafiła w Andy i do Amazonii. Swój namiot rozbijała też na śniegach norweskich fiordów, pustyni Gobi, Wielkim Murze Chińskim, czy wśród sekwoi-gigantów w Kordylierach. W 2024 roku wyruszyła na wyprawę dookoła świata, podczas której zrealizowała samotne przejście Nowej Zelandii szlakiem Te Araroa.
Jej opowieści to historie zebrane w tysiącach stron notatników, refleksje o tym, co dzieje się w człowieku, gdy znika zasięg, a zostaje zanurzenie w lokalnych kulturach, kontakt z naturą i obserwacja świata.

organizatorzy:
Kościański Ośrodek Kultury
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty

 


Te Araroa – 3040 km samotnej wędrówki przez Nową Zelandię

Zuzanna Puchalska
12 grudnia 2025 / piątek / godz. 18:00
Gostyński Ośrodek Kultury "Hutnik" / ul. Hutnika 4
wstęp wolny

5-miesięczna piesza wyprawa przez góry, doliny, dżungle i wybrzeża Nowej Zelandii. Bez zasięgu, bez silników, z namiotem i plecakiem. W świecie gigantycznych paproci, pasm wulkanów i ptaków we wszystkich kolorach tęczy. Opowieść o samotnej wędrówce szlakiem Te Araroa – o zaufaniu do świata i do własnych możliwości, które rodzą się krok po kroku. Historia o byciu samej – ale nie samotnej. Także o spotkaniach z Kiwi i Maorysami. Życiu w rytmie natury i pokonywaniu odległości – gdzie dzień zaczyna się zwijaniem obozu o wschodzie słońca, a kończy snem pod rozgwieżdżonym niebem. To spotkanie ze światem paradoksu, gdzie największy wysiłek łączy się z największą radością, a drobiazgowa logistyka z kreowaniem na bieżąco. Mieszanka dzikiej przyrody, ludzkiej dobroci i fizycznego wyzwania. Historia drogi – marzenia, które stało się projektem, a potem rzeczywistością.

Zuzanna Puchalska – podróżniczka, planistka z wykształcenia, z pasją do map, słów i nieutartych ścieżek. Zaczynała od autostopowych wypraw przez Europę i Azję, by później realizować coraz dłuższe projekty osadzone wśród lokalnych społeczności. Z Syberii trafiła w Andy i do Amazonii. Swój namiot rozbijała też na śniegach norweskich fiordów, pustyni Gobi, Wielkim Murze Chińskim, czy wśród sekwoi-gigantów w Kordylierach. W 2024 roku wyruszyła na wyprawę dookoła świata, podczas której zrealizowała samotne przejście Nowej Zelandii szlakiem Te Araroa.
Jej opowieści to historie zebrane w tysiącach stron notatników, refleksje o tym, co dzieje się w człowieku, gdy znika zasięg, a zostaje zanurzenie w lokalnych kulturach, kontakt z naturą i obserwacja świata.

organizatorzy:
Gostyński Ośrodek Kultury “Hutnik”
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty

 


Góry i Przyjaciele

Krzysztof Wielicki
19 grudnia 2025 / piątek / godz. 17:00
Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Słupcy / ul. Armii Krajowej 27
wstęp wolny

“Góry i przyjaciele”

To podróż po Himalajach i Karakorum, zdobywaniu 14 ośmiotysięczników. Opowieść o podróżach i wyprawach, budowaniu relacji, więzi, poczuciu życia we wspólnocie ludzi z pasją, ale też jest to opowieść, o wejściach solowych, o pokonywaniu własnych słabości i podejmowaniu ryzyka w osiąganiu celów. Góry i przyjaciele to dowód na budowanie złotej dekady himalaizmu polskiego w oparciu o pracę zespołową.
Krzysztof Wielicki – wspinacz, taternik, alpinista i himalaista,
urodził się 5 stycznia 1950 r. w Szklarce Przygrodzickiej, małej miejscowości w Wielkopolsce.
Jako piąty człowiek na ziemi zdobył czternaście ośmiotysięczników
czyli koronę Himalajów i Karakorum.
Trzy ze szczytów gór najwyższych zdobył jako pierwszy człowiek podczas zimowych wejść.
Przygodę z górskimi wędrówkami rozpoczął w harcerstwie. Tam narodziła się pasja i miłość do gór , która niezmiennie towarzyszy mu do dziś.
Czas studiów to czas pierwszych wspinaczek w Sokolikach i zdobywania umiejętności pod okiem m.in. Wandy Rutkiewicz.
Pierwsze zagraniczne sukcesy odniósł w 1973 r. podczas obozu w Dolomitach dokonując
wraz z Bogdanem Nowaczykiem pierwszego, jednodniowego przejścia drogi Via Italiano – Francese na Puenta Civetta. To otworzyło ścieżki na kolejne wyprawy w góry Kaukazu, Hindukuszu i Parmiru.
17 lutego 1980 roku Krzysztof Wielicki z Leszkiem Cichym jako członkowie narodowej wyprawy pod kierownictwem Andrzeja Zawady, dokonują pierwszego zimowego wejścia na ośmiotysięcznik, na Mount Everest.
Jest to początek polskich dokonań zimowych w Himalajach.

Zimowe wejścia na Kanczendzongę i Lhotse czynią Krzysztofa Wielickiego ich pierwszym zimowym zdobywcą.
Jest Himalaistą, który zapisał się w historii samotnych wejść na Broad Peak, Daulagiri, Sziszapangmę, Gaszerbrum II, a solową wspinaczkę na Nanga Parbat,
z podszczytowych łąk śledzili pakistańscy pasterze, jedyni świadkowie tego wyczynu.
Na początku lat 2000 rozpoczął się nowy etap w życiu wspinaczkowym Krzysztofa Wielickiego, związany z organizacją i objęciem kierownictwem wypraw wysokogórskich. Ekspedycje na K2, Nanga Parbat i Broad Peak obfitowały w emocje, sukcesy,
decyzje o wycofaniu i akcje ratunkowe.
W 2018 roku podczas próby pierwszego zimowego wejścia na K2, koordynował akcją ratunkową, w czasie której członkowie wyprawy, Denis Urubko i Adam Bielecki, uratowali Francuzkę Elizabeth Revol schodzącą z Nanga Parba, po jej wyprawie na szczyt,
w czasie której zginął Tomasz Mackiewicz.
Krzysztof Wielicki za wybitne osiągnięcia został wyróżniony wieloma prestiżowymi nagrodami. Otrzymał między innymi Krzyż Kawalerski Odrodzenia Polski, za zasługi dla polskiego taternictwa i alpinizmu, nagrodę Księżnej Asturii w dziedzinie sportu, Złoty Czekan, Super Kolosa za całokształt osiągnięć wspinaczkowych, a w 2001 roku został członkiem The Explorers Club.
Krzysztof Wielicki swoje historie przenosi na kartki, stając się autorem i współautorem książek. Barwna postać, niezwykły mówca, zdobywca i człowiek, który najlepiej czuje się w towarzystwie przyjaciół, w bliskości drugiego człowieka.

organizatorzy:

Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Słupcy
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty