Wyświetlanie 1011–1020 z 1480 wyników

“PRZEBIEGŁAM 1000KM PRZEZ 4 PUSTYNIE ŚWIATA”

Julita Ilczyszyn
27 czerwca 2024 / czwartek / godz. 19:00
Kino Rialto / ul. Dąbrowskiego 39
30 zł

“Wielki Pustynny Szlem” to wydarzenie sportowe podzielone na 4 etapy biegowe w ciągu jednego roku.
Każdy wyścig odbywa się na innym kontynencie w ekstremalnie skrajnych warunkach klimatycznych.
Dystans biegu – 250km podzielony jest na 6 odcinków wyznaczonych chorągiewkami.
Organizator zapewnia jedynie wodę i prowizoryczny namiot.
Zawodnik musi wyposażyć się w plecak, w którym posiada jedzenie, sypialnię,
łazienkę, apteczkę i inne niezbędne artykuły, by przetrwać wyścig.
Julita Ilczyszyn zdobywa tytuł pierwszej Polki, która pokonuje łącznie 1000km po pustyniach
a dodatkowo, dzięki pewnemu przypadkowi, trafia na piątą pustynię,
przez co zdobywa tytuł pierwszej Europejki Wielkiego Pustynnego Szlema!

Julita w swojej prezentacji przedstawi swoją wyścigową wyprawę na 5 kontynentach pod każdym względem autentyczną i bez tajemnic.
Pokaże z jakim bólem się mierzyła i jakie cuda podarowały jej pustynie.
Opowie o swoich przeżyciach, tipach jak się spakować do plecaka,
aby ten jak najmniej ważył, co przydać się może każdemu piechurowi górskich wycieczek.
To opowieść o zrealizowaniu niemożliwego marzenia dla kobiety:
mamy, żony, nauczycielki i … niezłomnej marzycielki.

Julita zabierze Was w pustynny świat pokazując
1 – pustynię Namib w Afryce,
2 – górską samotnię w Gruzji ( Europa),
3 – bezlitosną pustynię Atacamę w Ameryce Pd.,
4 – najserdeczniejszą pustynię Gobi w Mongolii (Azja)
5 – i tę najbardziej intrygującą z całej wyprawy…zimną Antarktydę.

Bio:

Julita Ilczyszyn- rodowita wielkopolanka, matka dwóch córek, żona, nauczycielka wf, instruktorka fitness, nieszablonowa marzycielka, niezwykle barwna, charyzmatyczna i energetyczna kobieta.

organizatorzy:

Kino Rialto
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty


AMERYKA POŁUDNIOWA ŚLADAMI TATY

Wiktoria Kotwicka
5 kwietnia 2024 / piątek / godz. 18:00
Dwór w Koźminku / ul. Mielęckiego 4a
wstęp wolny

“Mojej opowieści nie byłoby bez wyprawy niezwykłego duetu – mojego Taty Tadeusza i jego klaczy Kropki, którzy wspólnie przemierzyli Amerykę Południową, ponad 10 tys. km w latach 1995-97. Rozpoczęli swoją podróż w południowej Argentynie, kiedy miałam 11 miesięcy. Po ponad roku dotarli do Kolumbii, gdzie przyszło im się rozstać. Niestety Tata sam nie zdążył mi opowiedzieć o tej wyprawie.

Kiedy skończyłam studia, postanowiłam odkryć nieco zapomnianą historię tego wyczynu. Zaczęłam od czytania listów i dzienników ojca oraz porządkowania starych klisz. W styczniu 2019 roku ruszyłam jego śladami – do dwóch kluczowych miejsc dla tej wyprawy. O tym będzie właśnie moja opowieść – o podróży do Argentyny i Kolumbii w poszukiwaniu świadków wyprawy Taty.”
– Wiktoria K.

organizatorzy:
Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu
Gminna Biblioteka i Centrum Kultury w Koźminku
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty


“PRZEBIEGŁAM 1000KM PRZEZ 4 PUSTYNIE ŚWIATA”

Julita Ilczyszyn
29 czerwca 2024 / sobota / godz. 18:00
Kościański Ośrodek Kultury / ul. Mickiewicza 11
wstęp wolny

“Wielki Pustynny Szlem” to wydarzenie sportowe podzielone na 4 etapy biegowe w ciągu jednego roku.
Każdy wyścig odbywa się na innym kontynencie w ekstremalnie skrajnych warunkach klimatycznych.
Dystans biegu – 250km podzielony jest na 6 odcinków wyznaczonych chorągiewkami.
Organizator zapewnia jedynie wodę i prowizoryczny namiot.
Zawodnik musi wyposażyć się w plecak, w którym posiada jedzenie, sypialnię,
łazienkę, apteczkę i inne niezbędne artykuły, by przetrwać wyścig.
Julita Ilczyszyn zdobywa tytuł pierwszej Polki, która pokonuje łącznie 1000km po pustyniach
a dodatkowo, dzięki pewnemu przypadkowi, trafia na piątą pustynię,
przez co zdobywa tytuł pierwszej Europejki Wielkiego Pustynnego Szlema!

Julita w swojej prezentacji przedstawi swoją wyścigową wyprawę na 5 kontynentach pod każdym względem autentyczną i bez tajemnic.
Pokaże z jakim bólem się mierzyła i jakie cuda podarowały jej pustynie.
Opowie o swoich przeżyciach, tipach jak się spakować do plecaka,
aby ten jak najmniej ważył, co przydać się może każdemu piechurowi górskich wycieczek.
To opowieść o zrealizowaniu niemożliwego marzenia dla kobiety:
mamy, żony, nauczycielki i … niezłomnej marzycielki.

Julita zabierze Was w pustynny świat pokazując
1 – pustynię Namib w Afryce,
2 – górską samotnię w Gruzji ( Europa),
3 – bezlitosną pustynię Atacamę w Ameryce Pd.,
4 – najserdeczniejszą pustynię Gobi w Mongolii (Azja)
5 – i tę najbardziej intrygującą z całej wyprawy…zimną Antarktydę.

Bio:

Julita Ilczyszyn- rodowita wielkopolanka, matka dwóch córek, żona, nauczycielka wf, instruktorka fitness, nieszablonowa marzycielka, niezwykle barwna, charyzmatyczna i energetyczna kobieta.

organizatorzy:
Miasto Kościan
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Kościański Ośrodek Kultury


AMERYKA POŁUDNIOWA KONNO ŚLADAMI TATY

Wiktoria Kotwicka
11 kwietnia 2024 / czwartek / godz. 18:00
CAS Tlenownia / ul. Nowa 1 / sala widowiskowa
wstęp wolny

“Mojej opowieści nie byłoby bez wyprawy niezwykłego duetu – mojego Taty Tadeusza i jego klaczy Kropki, którzy wspólnie przemierzyli Amerykę Południową, ponad 10 tys. km w latach 1995-97. Rozpoczęli swoją podróż w południowej Argentynie, kiedy miałam 11 miesięcy. Po ponad roku dotarli do Kolumbii, gdzie przyszło im się rozstać. Niestety Tata sam nie zdążył mi opowiedzieć o tej wyprawie.

Kiedy skończyłam studia, postanowiłam odkryć nieco zapomnianą historię tego wyczynu. Zaczęłam od czytania listów i dzienników ojca oraz porządkowania starych klisz. W styczniu 2019 roku ruszyłam jego śladami – do dwóch kluczowych miejsc dla tej wyprawy. O tym będzie właśnie moja opowieść – o podróży do Argentyny i Kolumbii w poszukiwaniu świadków wyprawy Taty.”
– Wiktoria K.

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Centrum Kultury Czempiń


INDIE. ROK W BOMBAJU

Olga Mytnik
11 kwietnia 2024 / czwartek / godz. 18:00
Centrum Kultury Zamek / ul. Klasztorna 14
wstęp wolny

Zamiast mówić o miejscach, które się odwiedza na chwilę i o ludziach, których się tylko na moment spotyka, chcę opowiedzieć o białasce, która przez rok próbuje wydeptać swoje ścieżki w 20-milionowej indyjskiej metropolii i wtopić się jakoś w indyjski tłum.

To zresztą pewnie też już było, ale ja opowiem także:

1. O Zoroastrianach czyli Parsach. Bardzo ciekawej (i kontrowersyjnej w społecznym odbiorze) grupie etnicznej i religijnej mieszkającej w Bombaju. Pracowałam dla nich.
2. O tym, jak to jest być nauczycielem fortepianu w indyjskiej szkole dla bogaczy. Czy tamtejsze bachory są rozwydrzone, a rodzicie roszczeniowi?
3. O Rohanie, Meherzadzie, Prashancie – czyli moich absztyfikantach z Tindera, o tym, czym się różni randka indyjska od polskiej i dlaczego odrzuciłam jedne oświadczyny.
4. O indyjskim święcie Ganeśćaturthi, nieco mniej znanym w Polsce niż Holi czy Diwali, a równie interesującym i niezwykle spektakularnym.
5. A także o tym jak to jest mieć szefową Hinduskę, jak wyglądała gejowska impreza w kraju, w którym w tym czasie homoseksualizm był karany, ile kosztuje wynajem mieszkania na Breach Candy, dlaczego zakochałam się w sklepie Anokhi, czym różnią się zajęcia jogi w Bombaju, od zajęć jogi w Krakowie, jak od środka wyglądają elitarne kolonialne kluby dla bogaczy, a jak wygląda standardowa procedura bankowa, co należy wiedzieć o indyjskich pociągach…
6. Wreszcie – w skrócie – o dwumiesięcznym wyjeździe do Ladakhu po zakończeniu mojego kontraktu, który – rzecz jasna – obfitował w piękne spotkania i krajobrazy, a zakończył się pobytem w szpitalu w Zanskarze.

BIO:
Z zawodu pianistka, z wykształcenia dziennikarka, z zamiłowania powsinoga. Granie i pisanie również miłuje, ale z podróżami ma największą chemię.

Zaczęło się od kontraktu na amerykańskim wycieczkowcu, kursującym między Nowym Orleanem a Meksykiem a potem już poszło: Chiny, Portugalia, Uzbekistan, Gruzja, Armenia, Kirgistan, Karaiby, Stany Zjednoczone, Nepal aż w końcu, w 2016 Indie, w których spędziła rok, i do których wracała jeszcze potem 3 razy.
Lubi: spać w namiocie w dziwnych miejscach, rozmawiać z lokalsami nawet jeśli nie zna języka, jeździć stopem i włóczyć się w dziczy, najchętniej w górach.
Nie lubi: flaczków.

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Centrum Kultury Zamek
Gmina Kożuchów


INDIE. ROK W BOMBAJU

Olga Mytnik
12 kwietnia 2024 / piątek / godz. 18:00
Gostyński Ośrodek Kultury "Hutnik" / ul. Hutnika 4
wstęp wolny

Zamiast mówić o miejscach, które się odwiedza na chwilę i o ludziach, których się tylko na moment spotyka, chcę opowiedzieć o białasce, która przez rok próbuje wydeptać swoje ścieżki w 20-milionowej indyjskiej metropolii i wtopić się jakoś w indyjski tłum.

To zresztą pewnie też już było, ale ja opowiem także:

1. O Zoroastrianach czyli Parsach. Bardzo ciekawej (i kontrowersyjnej w społecznym odbiorze) grupie etnicznej i religijnej mieszkającej w Bombaju. Pracowałam dla nich.
2. O tym, jak to jest być nauczycielem fortepianu w indyjskiej szkole dla bogaczy. Czy tamtejsze bachory są rozwydrzone, a rodzicie roszczeniowi?
3. O Rohanie, Meherzadzie, Prashancie – czyli moich absztyfikantach z Tindera, o tym, czym się różni randka indyjska od polskiej i dlaczego odrzuciłam jedne oświadczyny.
4. O indyjskim święcie Ganeśćaturthi, nieco mniej znanym w Polsce niż Holi czy Diwali, a równie interesującym i niezwykle spektakularnym.
5. A także o tym jak to jest mieć szefową Hinduskę, jak wyglądała gejowska impreza w kraju, w którym w tym czasie homoseksualizm był karany, ile kosztuje wynajem mieszkania na Breach Candy, dlaczego zakochałam się w sklepie Anokhi, czym różnią się zajęcia jogi w Bombaju, od zajęć jogi w Krakowie, jak od środka wyglądają elitarne kolonialne kluby dla bogaczy, a jak wygląda standardowa procedura bankowa, co należy wiedzieć o indyjskich pociągach…
6. Wreszcie – w skrócie – o dwumiesięcznym wyjeździe do Ladakhu po zakończeniu mojego kontraktu, który – rzecz jasna – obfitował w piękne spotkania i krajobrazy, a zakończył się pobytem w szpitalu w Zanskarze.

BIO:
Z zawodu pianistka, z wykształcenia dziennikarka, z zamiłowania powsinoga. Granie i pisanie również miłuje, ale z podróżami ma największą chemię.

Zaczęło się od kontraktu na amerykańskim wycieczkowcu, kursującym między Nowym Orleanem a Meksykiem a potem już poszło: Chiny, Portugalia, Uzbekistan, Gruzja, Armenia, Kirgistan, Karaiby, Stany Zjednoczone, Nepal aż w końcu, w 2016 Indie, w których spędziła rok, i do których wracała jeszcze potem 3 razy.
Lubi: spać w namiocie w dziwnych miejscach, rozmawiać z lokalsami nawet jeśli nie zna języka, jeździć stopem i włóczyć się w dziczy, najchętniej w górach.
Nie lubi: flaczków.

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Gostyński Ośrodek Kultury “Hutnik”


o wędrówce Łukiem Karpat

Marysia Chtostowska
10 kwietnia 2024 / środa / godz. 19:00
Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Lwówek / aleja Sczanieckiej 56
wstęp wolny

„Kto dużo chodzi, ten ma piękne nogi”

O wędrówce Łukiem Karpat
Łuk Karpat to jedno z najdłuższych i najdzikszych pasm górskich Europy,
przecinające cztery kraje: Rumunię, Ukrainę, Polskę i Słowację.
Przejście tego dystansu to idea, która kiełkowała we mnie od wielu lat.
Moje ostatnie studenckie wakacje okazały się doskonałym momentem,
by podjąć to wyzwanie i ruszyć w karpacką podróż.
Marzenie się spełniło – spędziłam 85 cudownych dni idąc przez lasy, łąki, połoniny, szerokie drogi i wąskie, prawie niewidoczne ścieżki, które przyroda pokryła zielenią.

Kto dużo chodzi, ten ma piękne nogi – to wolne tłumaczenie, rumuńskiego przysłowia,
zasłyszane na szlaku w Górach Rodniańskich.
Góry dają siłę, urodę i poczucie sprawczości.
Chciałabym podzielić się z uczestnikami wydarzenia opowieścią o podróży,
która potrafi odmienić życie.
O przyrodzie, która zachwyca nocnym wyciem wilków i napawa lękiem przed niedźwiedzim sąsiedztwem. O cieple ludzkich gestów, które, podobnie jak dobry wiatr, pchają do celu.
O spotkaniach, które smakują szczecińską kawą parzoną nad brzegiem polodowcowego jeziora.

Z przyjemnością podzielę się także doświadczeniem i wiedzą, jak zaplanować oraz przygotować się do tak dużej wyprawy.

Marysia Chrostowska:
Jestem przewodniczką beskidzką i studentką fizjoterapii na AWF w Warszawie. W górach najbardziej kocham po prostu być. W spacerach miejskich i tych bardziej górskich towarzyszy mi pies Freki, który w te wakacje przeszedł ze mną góry Słowacji. Mam na swoim koncie liczne trasy krótko i długodystansowe w Europie, w tym wyprawę transgranicznym szlakiem Gór Przeklętych, przejście szlakami Pirenejów czy też szlaku Kom-Emine w Bułgarii.

organizatorzy:

Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Lwówek


o wędrówce Łukiem Karpat

Marysia Chrostowska
9 kwietnia 2024 / wtorek / godz. 18:00
Centrum Kulturalno-Biblioteczne / ul. Sportowa 1
wstęp wolny

„Kto dużo chodzi, ten ma piękne nogi”

O wędrówce Łukiem Karpat
Łuk Karpat to jedno z najdłuższych i najdzikszych pasm górskich Europy,
przecinające cztery kraje: Rumunię, Ukrainę, Polskę i Słowację.
Przejście tego dystansu to idea, która kiełkowała we mnie od wielu lat.
Moje ostatnie studenckie wakacje okazały się doskonałym momentem,
by podjąć to wyzwanie i ruszyć w karpacką podróż.
Marzenie się spełniło – spędziłam 85 cudownych dni idąc przez lasy, łąki, połoniny, szerokie drogi i wąskie, prawie niewidoczne ścieżki, które przyroda pokryła zielenią.

Kto dużo chodzi, ten ma piękne nogi – to wolne tłumaczenie, rumuńskiego przysłowia,
zasłyszane na szlaku w Górach Rodniańskich.
Góry dają siłę, urodę i poczucie sprawczości.
Chciałabym podzielić się z uczestnikami wydarzenia opowieścią o podróży,
która potrafi odmienić życie.
O przyrodzie, która zachwyca nocnym wyciem wilków i napawa lękiem przed niedźwiedzim sąsiedztwem. O cieple ludzkich gestów, które, podobnie jak dobry wiatr, pchają do celu.
O spotkaniach, które smakują szczecińską kawą parzoną nad brzegiem polodowcowego jeziora.

Z przyjemnością podzielę się także doświadczeniem i wiedzą, jak zaplanować oraz przygotować się do tak dużej wyprawy.

Marysia Chrostowska:
Jestem przewodniczką beskidzką i studentką fizjoterapii na AWF w Warszawie. W górach najbardziej kocham po prostu być. W spacerach miejskich i tych bardziej górskich towarzyszy mi pies Freki, który w te wakacje przeszedł ze mną góry Słowacji. Mam na swoim koncie liczne trasy krótko i długodystansowe w Europie, w tym wyprawę transgranicznym szlakiem Gór Przeklętych, przejście szlakami Pirenejów czy też szlaku Kom-Emine w Bułgarii.

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Gminne Centrum Kultury i Rekreacji w Krobi


Israel National Trail – 1045 km gór, kanionów i pustyni

Piotrek Kilian
14 kwietnia 2024 / niedziela / godz. 16:00
Biblioteka Publiczna / ul. Kolejowa 1
wstęp wolny

Jest na Bliskim Wschodzie szlak biegnący przez Ziemię Świętą. Idąc nim przez 1045 kilometrów możemy obserwować Izrael z perspektywy Wzgórz Golan na granicy z Syrią i Libanem, Jerozolimy, czy Pustyni Negev. Nie jest to jednak zwykła wędrówka przez góry i piasek, a podróż w czasie i przestrzeni, obcowanie z religią i kulturą ludzi innych, chociaż takich samych, a także… Powodzie błyskawiczne, które od czasu do czasu zdarzają się w tej okolicy.

Udajmy się więc w podróż przez Izraelski Szlak Narodowy!

Piotrek Kilian :

“Pirat Dyplomata” – góral z Beskidów, który przypadkiem został piratem z Karaibów. Przepłynął jachtem Ocean Atlantycki z Afryki na Grenadę, przeszedł w warunkach zimowych trzy najdłuższe szlaki górskie w Polsce.

Przez ostatnie 5 lat odwiedził ponad 40 państw i okrążył ziemię.

Z wykształcenia specjalista od bezpieczeństwa narodowego i międzynarodowego.

organizatorzy:

Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Pleszewie
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty


„Kto dużo chodzi, ten ma piękne nogi” – o wędrówce Łukiem Karpat

Marysia Chrostowska
14 kwietnia 2024 / niedziela / godz. 17:00
Biblioteka Publiczna / ul. Kolejowa 1
wstęp wolny

Łuk Karpat to jedno z najdłuższych i najdzikszych pasm górskich Europy, przecinające cztery kraje: Rumunię, Ukrainę, Polskę i Słowację. Przejście tego dystansu to idea, która kiełkowała we mnie od wielu lat. Moje ostatnie studenckie wakacje okazały się doskonałym momentem, by podjąć to wyzwanie i ruszyć w karpacką podróż. Marzenie się spełniło – spędziłam 85 cudownych dni idąc przez lasy, łąki, połoniny, szerokie drogi i wąskie, prawie niewidoczne ścieżki, które przyroda pokryła zielenią.

Kto dużo chodzi, ten ma piękne nogi – to wolne tłumaczenie, rumuńskiego przysłowia, zasłyszane na szlaku w Górach Rodniańskich. Góry dają siłę, urodę i poczucie sprawczości. Chciałabym podzielić się z uczestnikami wydarzenia opowieścią o podróży, która potrafi odmienić życie. O przyrodzie, która zachwyca nocnym wyciem wilków i napawa lękiem przed niedźwiedzim sąsiedztwem. O cieple ludzkich gestów, które, podobnie jak dobry wiatr, pchają do celu.
O spotkaniach, które smakują szczecińską kawą parzoną nad brzegiem polodowcowego jeziora.
Z przyjemnością podzielę się także doświadczeniem i wiedzą, jak zaplanować oraz przygotować się do tak dużej wyprawy.

Marysia Chrostowska

Jestem przewodniczką beskidzką i studentką fizjoterapii na AWF w Warszawie. W górach najbardziej kocham po prostu być. W spacerach miejskich i tych bardziej górskich towarzyszy mi pies Freki, który w te wakacje przeszedł ze mną góry Słowacji. Mam na swoim koncie liczne trasy krótko i długodystansowe w Europie, w tym wyprawę transgranicznym szlakiem Gór Przeklętych, przejście szlakami Pirenejów czy też szlaku Kom-Emine w Bułgarii.

organizatorzy:

Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Pleszewie
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty