Wyświetlanie 1–10 z 45 wyników

“Ladakh i Spiti – buddyjskie królestwa”

Bartek Rubik
16 września 2018 / niedziela / godz. 16:00
sala kameralna / ul. Głogowska 5
wstęp wolny

Rozpoczynamy jesienny cykl “Spotkań z podróżnikami” w Sławie.

Pierwszym z czterech spotkań będzie relacja Bartka Rubika.

Podczas pokazu:
– odwiedzimy najciekawsze klasztory buddyjskie, niektóre zamieszkałe nieprzerwanie od setek lat
– przyjrzymy się ceremonii sypania mandali
– przejedziemy krętymi drogami przez wysokie przełęcze, często powyżej 5000m n.p.m.
– weźmiemy udział w słynnym festiwalu w klasztorze w Hemis, gdzie zobaczymy rytualne tańce buddyjskich mnichów
– wyruszymy w tygodniowy treking doliną rzeki Markha, odwiedzimy trudno dostępne wioski i przyjrzymy się życiu serdecznych mieszkańców Ladakhu
– w regionie wysokogórskiego jeziora Tso Moriri poznamy nomadyczny lud Changpa, a w dolinie Dha-Hanu spotkamy legendarnych Drokpas, społeczność pochodzenia aryjskiego.

 

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Sławskie Centrum Kultury i Wypoczynku

inicjatywa dofinansowana ze środków Gminy Sława

mecenat: Bank Spółdzielczy we Wschowie

wsparcie: OLYMPUS i Piekarnia Gierczak


“Ladakh i Spiti – buddyjskie królestwa”

Bartek Rubik
16 września 2018 / niedziela / godz. 18:30
Krążkowo k. Sławy - sala wiejska
wstęp wolny

Inicjatywa “Spotkanie z podróżnikami” po raz pierwszy odbędzie się w Krążkowie nieopodal Sławy.

Gościem będzie Bartek Rubik, który wyświetlając zdjęcia z podróży będzie opowiadał nam o swoich przeżyciach i zapowiada:

“– odwiedzimy najciekawsze klasztory buddyjskie, niektóre zamieszkałe nieprzerwanie od setek lat
– przyjrzymy się ceremonii sypania mandali
– przejedziemy krętymi drogami przez wysokie przełęcze, często powyżej 5000m n.p.m.
– weźmiemy udział w słynnym festiwalu w klasztorze w Hemis, gdzie zobaczymy rytualne tańce buddyjskich mnichów
– wyruszymy w tygodniowy treking doliną rzeki Markha, odwiedzimy trudno dostępne wioski i przyjrzymy się życiu serdecznych mieszkańców Ladakhu
– w regionie wysokogórskiego jeziora Tso Moriri poznamy nomadyczny lud Changpa, a w dolinie Dha-Hanu spotkamy legendarnych Drokpas, społeczność pochodzenia aryjskiego.”

 

 

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Sławskie Centrum Kultury i Wypoczynku

inicjatywa dofinansowana ze środków Gminy Sława

mecenat: Bank Spółdzielczy we Wschowie

wsparcie: OLYMPUS i Piekarnia Gierczak


“Wyprawa do Kaplicy Sykstyńskiej Amazonii”

Dominik Szczepański
3 czerwca 2018 / niedziela / godz. 18:30
Łupice k. Sławy - sala wiejska
wstęp wolny

Trzech Polaków: Maciej Tarasin, Michał Dzikowski, Dominik Szczepański i Irlandczyk Shane Young dotarło do Sanktuarium Jaguara – malowideł pokrywających ściany tepui w kolumbijskim Parku Narodowym Chiribiquete. By je zobaczyć, dokonali pierwszego spłynięcia Rio Ajaju.

Z wioski Jaguara, położonej nad rzeką Tunia, do źródeł Rio Ajaju przedzierali się dwa dni przez las deszczowy przy wsparciu trzech Indian, którzy poprowadzili ich starą drogą FARC-u. Ukryta głęboko w lesie ścieżka przez lata służyła lewicowej partyzantce. Dziś dżungla porasta porzucone tam samochody.

Po dziesięciu dniach wiosłowania w dół Rio Ajaju dotarli do miejsca, w którym rzeka zbliża się do tepui na kilkaset metrów. Tam znajduje się Sanktuarium Jaguara, jedno z największych skupisk piktogramów w Chiribiquete. Pas malowideł ma 8 metrów wysokości i 40 metrów szerokości. Rysunków są setki. Przedstawiają one jaguary, tapiry, żaby, wielkiego nietoperza, kapibary, wojowników i szamanów, oniryczne drzewo, z którego postać ludzka zbiera nieznane owoce. Wszystko jakby chaotyczne, pogrążone w trudnym do zrozumienia halucynogennym amoku: taniec i polowanie, zwierzęta, rośliny i ludzie, czyli to, co można spotkać w lesie deszczowym.

Naukowcy spierają się o wiek malowideł, niektórzy twierdzą, że najstarsze mogą mieć nawet 20 tys. lat.

Po udokumentowaniu malowideł czwórka ruszyła w dół Rio Ajaju, dokonując pierwszego spływu tą rzeką – w sumie przepłynęli nią od źródeł do ujścia ok. 350 km. Następnie kajakarze pokonali 15 km Rio Apaporis, dwa dni przedzierali się dziewiczym lasem deszczowym i bagnami do Rio San Jorge, którą Maciej Tarasin i Jaime Gomez spłynęli w 2013 r. jako pierwsi. San Jorge po 80 km zawiodła podróżników do rzeki Cunare, która po 80 km połączyła się z rzeką Mesai. Tam, 22. dnia wyprawy na kajakarzy czekała łódź z silnikiem, która zabrała ich do oddalonej o ok. 200 km Araracuary.

 

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Sławskie Centrum Kultury i Wypoczynku

mecenat: Bank Spółdzielczy we Wschowie

wsparcie: OLYMPUS i Piekarnia Gierczak


” Wyprawa do Kaplicy Sykstyńskiej Amazonii”

Dominik Szczepański
3 czerwca 2018 / niedziela / godz. 16:00
Dom Kultury w Sławie ul. Głogowska 5
wstęp wolny

Trzech Polaków: Maciej Tarasin, Michał Dzikowski, Dominik Szczepański i Irlandczyk Shane Young dotarło do Sanktuarium Jaguara – malowideł pokrywających ściany tepui w kolumbijskim Parku Narodowym Chiribiquete. By je zobaczyć, dokonali pierwszego spłynięcia Rio Ajaju.

Z wioski Jaguara, położonej nad rzeką Tunia, do źródeł Rio Ajaju przedzierali się dwa dni przez las deszczowy przy wsparciu trzech Indian, którzy poprowadzili ich starą drogą FARC-u. Ukryta głęboko w lesie ścieżka przez lata służyła lewicowej partyzantce. Dziś dżungla porasta porzucone tam samochody.

Po dziesięciu dniach wiosłowania w dół Rio Ajaju dotarli do miejsca, w którym rzeka zbliża się do tepui na kilkaset metrów. Tam znajduje się Sanktuarium Jaguara, jedno z największych skupisk piktogramów w Chiribiquete. Pas malowideł ma 8 metrów wysokości i 40 metrów szerokości. Rysunków są setki. Przedstawiają one jaguary, tapiry, żaby, wielkiego nietoperza, kapibary, wojowników i szamanów, oniryczne drzewo, z którego postać ludzka zbiera nieznane owoce. Wszystko jakby chaotyczne, pogrążone w trudnym do zrozumienia halucynogennym amoku: taniec i polowanie, zwierzęta, rośliny i ludzie, czyli to, co można spotkać w lesie deszczowym.

Naukowcy spierają się o wiek malowideł, niektórzy twierdzą, że najstarsze mogą mieć nawet 20 tys. lat.

Po udokumentowaniu malowideł czwórka ruszyła w dół Rio Ajaju, dokonując pierwszego spływu tą rzeką – w sumie przepłynęli nią od źródeł do ujścia ok. 350 km. Następnie kajakarze pokonali 15 km Rio Apaporis, dwa dni przedzierali się dziewiczym lasem deszczowym i bagnami do Rio San Jorge, którą Maciej Tarasin i Jaime Gomez spłynęli w 2013 r. jako pierwsi. San Jorge po 80 km zawiodła podróżników do rzeki Cunare, która po 80 km połączyła się z rzeką Mesai. Tam, 22. dnia wyprawy na kajakarzy czekała łódź z silnikiem, która zabrała ich do oddalonej o ok. 200 km Araracuary.

 

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Sławskie Centrum Kultury i Wypoczynku

inicjatywa dofinansowana ze środków Gminy Sława

mecenat: Bank Spółdzielczy we Wschowie

wsparcie: OLYMPUS i Piekarnia Gierczak


“Zakon buddyjski – tam odnalazłam szczęście.”

Ela Dobrzańska
29 kwietnia 2018 / niedziela / godz. 16:00
Dom Kultury w Sławie ul. Głogowska 5
wstęp wolny

Bohaterką trzeciego “Spotkania z podróżnikami” w tym roku będzie również kobieta.
Pokaz o podróży, ale z inaczej postawionymi akcentami, niż zwykle to bywa.

„Pytanie o sens życia nurtuje chyba każdego z nas, ale jest to też jedno z podstawowych zagadnień różnych systemów filozoficznych i religijnych, a odpowiedź na nie, jak się uznaje, zawiera całą mądrość ludzkości. W poszukiwaniu wiedzy, odpowiedzi na dręczące mnie pytania, ale również w poszukiwaniu siebie podróżuję po świecie. Celem moich podróży jest głębsze poznanie ludzi, ich kultur, religii, zwyczajów i na tej podstawie określanie przyczyn uśmiechu na ich twarzach. Wiedza którą zdobywam i której doświadczam na własnej skórze daje mi niezwykłą możliwość rozwoju duchowego. Zajęło mi to wiele lat, tysiące przebytych kilometrów, setki rozmów z ludźmi aby dojeść do tego etapu w którym jestem dziś, momentu w którym bez skrępowania mogę powiedzieć, że jestem prawdziwie szczęśliwa.

Zabiorę Was w drogę, którą przebyłam. Przedstawię kilka osób, których historie niosą za sobą niesamowitą naukę, która doprowadzała mnie w rezultacie do zakonu Buddyjskiego w Północnej Tajlandii. Tam właśnie spotkałam najszczęśliwszych ludzi na świecie, Buddyjskich Mnichów, od których pobierałam nauki Buddyzmu i medytacji.”   Ela Dobrzańska

 

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Sławskie Centrum Kultury i Wypoczynku

inicjatywa dofinansowana ze środków Gminy Sława

mecenat: Bank Spółdzielczy we Wschowie

wsparcie: OLYMPUS i Piekarnia Gierczak


“Zakon buddyjski – tam zaprowadził mnie los”

Ela Dobrzańska
29 kwietnia 2018 / niedziela / godz. 18:30
Dom Kultury w Krzepielowie
wstęp wolny

“Spotkania z podróżnikami” w Krzepielowie – była Ameryka Płd., była Afryka – pora na Azję. Zapraszamy na opowieść o przygodzie z całkowicie inną kulturą i religią.

„Pytanie o sens życia nurtuje chyba każdego z nas, ale jest to też jedno z podstawowych zagadnień różnych systemów filozoficznych i religijnych, a odpowiedź na nie, jak się uznaje, zawiera całą mądrość ludzkości. W poszukiwaniu wiedzy, odpowiedzi na dręczące mnie pytania, ale również w poszukiwaniu siebie podróżuję po świecie. Celem moich podróży jest głębsze poznanie ludzi, ich kultur, religii, zwyczajów i na tej podstawie określanie przyczyn uśmiechu na ich twarzach. Wiedza którą zdobywam i której doświadczam na własnej skórze daje mi niezwykłą możliwość rozwoju duchowego. Zajęło mi to wiele lat, tysiące przebytych kilometrów, setki rozmów z ludźmi aby dojeść do tego etapu w którym jestem dziś, momentu w którym bez skrępowania mogę powiedzieć, że jestem prawdziwie szczęśliwa.

Zabiorę Was w drogę, którą przebyłam. Przedstawię kilka osób, których historie niosą za sobą niesamowitą naukę, która doprowadzała mnie w rezultacie do zakonu Buddyjskiego w Północnej Tajlandii. Tam właśnie spotkałam najszczęśliwszych ludzi na świecie, Buddyjskich Mnichów, od których pobierałam nauki Buddyzmu i medytacji.”   Ela Dobrzańska

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Sławskie Centrum Kultury i Wypoczynku

mecenat: Bank Spółdzielczy we Wschowie

wsparcie: OLYMPUS i Piekarnia Gierczak


„PACIFIC CREST TRIAL – 4700 KM PIESZO PRZEZ AMERYKĘ PŁN. ROK LODU I OGNIA”

Kamila Kielar
8 kwietnia 2018 / niedziela / godz. 16:00
Dom Kultury w Sławie ul. Głogowska 5
wstęp wolny

Kamila Kielar – entuzjastka entuzjazmu – znana sławskiej publiczności z opowieści o podróżach po północnych terytoriach. Zawsze samotnych, trudnych fizycznie do pokonania i wymagających wielkiej siły wewnętrznej. Przed nami spotkanie z opowieścią co prawda nie o podróży rowerowej  jak zwykle, ale tym razem pieszej.  Opowieści w “kielarowym” stylu. Będzie gorąco.

Pomiędzy Meksykiem i Kanadą, przez góry biegnące wzdłuż oceanu, wyznaczono Szlak. Na dystansie  4300 km biegnie od pustyń, przez wysokie góry, wulkany po lasy deszczowe; 18 razy wspina się na Mt. Everest, biegnie przez 3 amerykańskie stany, omija miejscowości  i ma przepiękne, choć zazwyczaj dość łagodne oblicze.

Kamila Kielar, z premedytacją wybierając najtrudniejszy rok w historii szlaku, na meksykańskiej granicy stanęła samotnie, planując nie tylko wędrówkę całością szlaku, ale przede wszystkim zbierać materiały do reportaży. I tak powstała zarówno historia osobistej, samotnej pięciomiesięcznej wędrówki górskiej, ale też historia roku 2017, roku lodu i ognia.

A było co zbierać. Rekordowe opady śniegu od 30 lat oraz jeden z najpotężniejszych sezonów pożarowych dały rzadko spotykaną mieszankę warunków. Mieszankę trudną, wymagającą umiejętności technicznych  oraz bardzo silnej woli, a czasami śmiertelną – w tym roku szlak odebrał życie kilkunastu osobom. Walka w szalejących górskich rzekach, szczyty pokonywane z użyciem górskiego sprzętu zimowego, masowe topnienie śniegu, burze śnieżne na pustyni, pożary w północnych stanach, które trzeba było omijać oraz skomplikowana przez to wszystko logistyka otwierają początek listy wyzwań.

Wyjątkowo trudne warunki obnażyły wśród wielu wędrowców braki wiedzy, najgorsze ludzkie cechy, brak etyki oraz zmusiły ogromną ilość osób do porzucenia szlaku. Jednocześnie przecież te same warunki przyciągnęły duże nazwiska górskie i sprawiły, że czasem nieznanym i przypadkowym osobom trzeba było zaufać całkowicie w kwestii własnego życia. Rok 2017 udowodnił również, że wymagające okoliczności przede wszystkim pokazują najpiękniejsze ludzkie zachowania.

Na kanadyjskiej granicy Kamila również stanęła samotnie. Silniejsza niż kiedykolwiek, z setkami przygód wciąż stającymi przed oczami, z wieloma zdobytymi szczytami górskimi poza oficjalnym szlakiem i z przyjaźniami scementowanymi mocnymi przeżyciami, z kompletnie zdartymi butami oraz tysiącem opowieści i zdjęć.

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Sławskie Centrum Kultury i Wypoczynku

inicjatywa dofinansowana ze środków Gminy Sława

mecenat: Bank Spółdzielczy we Wschowie

wsparcie: OLYMPUS i Piekarnia Gierczak


“Pacific Crest Trial. 4700 km piszo przez Amerykę Płn. Rok ognia i lodu”

Kamila Kielar
8 kwietnia 2018 / niedziela / godz. 18:30
Dom Kultury w Ciosańcu
wstęp wolny

Kamila Kielar – entuzjastka entuzjazmu – znana sławskiej publiczności z opowieści o podróżach po północnych terytoriach. Zawsze samotnych, trudnych fizycznie do pokonania i wymagających wielkiej siły wewnętrznej. Przed nami spotkanie z opowieścią co prawda nie o podróży rowerowej  jak zwykle, ale tym razem pieszej.  Opowieści w „kielarowym” stylu. Będzie gorąco.

Pomiędzy Meksykiem i Kanadą, przez góry biegnące wzdłuż oceanu, wyznaczono Szlak. Na dystansie  4300 km biegnie od pustyń, przez wysokie góry, wulkany po lasy deszczowe; 18 razy wspina się na Mt. Everest, biegnie przez 3 amerykańskie stany, omija miejscowości  i ma przepiękne, choć zazwyczaj dość łagodne oblicze.

Kamila Kielar, z premedytacją wybierając najtrudniejszy rok w historii szlaku, na meksykańskiej granicy stanęła samotnie, planując nie tylko wędrówkę całością szlaku, ale przede wszystkim zbierać materiały do reportaży. I tak powstała zarówno historia osobistej, samotnej pięciomiesięcznej wędrówki górskiej, ale też historia roku 2017, roku lodu i ognia.

A było co zbierać. Rekordowe opady śniegu od 30 lat oraz jeden z najpotężniejszych sezonów pożarowych dały rzadko spotykaną mieszankę warunków. Mieszankę trudną, wymagającą umiejętności technicznych  oraz bardzo silnej woli, a czasami śmiertelną – w tym roku szlak odebrał życie kilkunastu osobom. Walka w szalejących górskich rzekach, szczyty pokonywane z użyciem górskiego sprzętu zimowego, masowe topnienie śniegu, burze śnieżne na pustyni, pożary w północnych stanach, które trzeba było omijać oraz skomplikowana przez to wszystko logistyka otwierają początek listy wyzwań.

Wyjątkowo trudne warunki obnażyły wśród wielu wędrowców braki wiedzy, najgorsze ludzkie cechy, brak etyki oraz zmusiły ogromną ilość osób do porzucenia szlaku. Jednocześnie przecież te same warunki przyciągnęły duże nazwiska górskie i sprawiły, że czasem nieznanym i przypadkowym osobom trzeba było zaufać całkowicie w kwestii własnego życia. Rok 2017 udowodnił również, że wymagające okoliczności przede wszystkim pokazują najpiękniejsze ludzkie zachowania.

Na kanadyjskiej granicy Kamila również stanęła samotnie. Silniejsza niż kiedykolwiek, z setkami przygód wciąż stającymi przed oczami, z wieloma zdobytymi szczytami górskimi poza oficjalnym szlakiem i z przyjaźniami scementowanymi mocnymi przeżyciami, z kompletnie zdartymi butami oraz tysiącem opowieści i zdjęć.

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Sławskie Centrum Kultury i Wypoczynku

inicjatywa dofinansowana ze środków Gminy Sława

mecenat: Bank Spółdzielczy we Wschowie

wsparcie: OLYMPUS i Piekarnia Gierczak



“Spójrzmy na Meksyk z góry”

Tamara Kanecka i Grzesiek Brzóska
18 marca 2018 / niedziela / godz. 16:00
Dom Kultury w Sławie ul. Głogowska 5
Wstęp wolny

Tamara Kanecka i Grzesiek Brzóska opowiedzą nam o swojej pasji do wspinaczki,
a to wszystko w rdzenno-amerykańskim kolorytem w tle.
Meksyk jest rajem nie tylko dla wszelkiej maści podróżników, ale również górołazów – tych, którzy lubią rodzinny trekking po bieszczadzkich połoninach, ale i tych, którzy postawili już pierwsze kroki w wysokogórskim świecie. Skoro już patrzymy na Meksyk z góry – to najlepiej z jak najwyższej! Opowiemy o wejściu na dwa pięciotysięczne wulkany, Iztaccihuatl i Pico de Orizaba (Citlatepetl). Nie poddały się one jednak łatwo i chętnie opowiemy Wam o naszych górskich zmaganiach. Lecz nie tylko o tym. W zasadzie niemożliwa jest podróż po Meksyku bez licznych przygód, które przytrafiają się w najmniej oczekiwanych momentach. Przytoczymy kilka niesamowitych historii, zderzymy się z meksykańską i gwatemalską rzeczywistością, zachwycimy się nad serdecznością ludzi i zagłębimy się w mistyczną, indiańsko-katolicką kulturę.

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Sławskie Centrum Kultury i Wypoczynku

inicjatywa dofinansowana ze środków Gminy Sława

mecenat: Bank Spółdzielczy we Wschowie

wsparcie: OLYMPUS i Piekarnia Gierczak