Wyświetlanie 641–650 z 1188 wyników

TRAWERS GRENLANDII

Łukasz Supergan
12 października 2022 / środa / godz. 19:00
Galeria Refektarz / Mały Rynek 1
wstęp wolny

Pod koniec kwietnia 2022 Łukasz Supergan i Mateusz Waligóra wyruszyli na Grenlandię z zamiarem przejścia największej wyspy na świecie z zachodu na wschód. 35 dni i 622 kilometry później polscy podróżnicy zakończyli wyprawę sukcesem. Tym samym dołączyli do grona 14 Polek i Polaków, którzy dokonali tego wyczynu.

Wyprawa Polish Greenland Expedition trwała dokładnie pięć tygodni. Waligóra i Supergan zaczynali na zachodzie wyspy w Kangerluusuaq. Po drodze dotarli do opuszczonej stacji radarowej DYE-2, która została wybudowana w zimnej wojnie. Mieli ze sobą broń, na wypadek spotkania z niedźwiedziem polarnym, ale na szczęście nie musieli z niej skorzystać. Grenlandia zaskoczyła ich za to różnorodnością – także śniegu.

Okazała się też niezwykle wymagającym miejscem. W trakcie wyprawy temperatura sięgała -30°C, a prędkość wiatru – powyżej 80 km/u. Podróżnicy wędrowali w white-oucie – kompletnej bieli, gdy chmury, niebo i śnieg zlewają się w ogromną białą pustkę. Okazała się też miejsc niezwykle pięknym, którego kształt zmienia się na naszych oczach, wraz z ocieplającą się Arktyką.

Łukasz Supergan – organizator wypraw długodystansowych, autor, fotograf, przewodnik.
Przeszedł 20 000 km na szlakach Europy, Azji i Ameryki Pn., w tym szlak z Warszawy do Santiago de Compostela, dwukrotnie Łuk Karpat (jako pierwszy człowiek samotnie).
Wędrował w Himalajach, Karakorum, Tien-Szan i Pamirze.
Przemierzył grań Pirenejów, irańskie góry Zagros, trawers Islandii, całość łańcucha Alp oraz Izraelski Szlak Narodowy.

organizatorzy:
“Refektarz” Galeria Krotoszyńskiego Ośrodka Kultury
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty


ISLANDIA. KRAINA LODU I WIATRU

Łukasz Supergan
12 października 2022 / środa / godz. 12:00
Biblioteka Publiczna w Zbąszyniu / ul. 17 Stycznia 59 a
wstęp wolny

Łukasz Supergan przeszedł całą szerokość Islandii ze wschodu na zachód, przez ogromne, wulkaniczne pustkowia i podnóża lodowców.
Miejsce to, mimo surowej przyrody, trudnych warunków i wielu dni w samotności było tak fascynujące, że już wówczas podjął decyzję o powrocie w to miejsce i próbie jej przejścia w środku zimy, samotnie i na nartach. Po ponad 3 latach stało się to faktem.

Między styczniem i marcem 2020 r., przez 36 dni, ciągnąc 50-kilogramowe sanie, przeszedł samotnie 800 kilometrów przez dzikie wnętrze Islandii. W temperaturach sięgających -20 stopni, przy wietrze i burzach śnieżnych, wyszukując drogę wśród śniegu, lodu i skał. Po 5 tygodniach przeszedł wyżyny Islandii, kończąc marsz na odległym zachodnim krańcu półwyspu Snaeffelsnes. Było to prawdopodobnie jedyny takie przejście ukończone w kalendarzowej zimie.

Łukasz Supergan – organizator wypraw długodystansowych, autor, fotograf, przewodnik.
Przeszedł 20 000 km na szlakach Europy, Azji i Ameryki Pn., w tym szlak z Warszawy do Santiago de Compostela, dwukrotnie Łuk Karpat (jako pierwszy człowiek samotnie). Wędrował w Himalajach, Karakorum, Tien-Szan i Pamirze.
Przemierzył grań Pirenejów, irańskie góry Zagros, trawers Islandii, całość łańcucha Alp oraz Izraelski Szlak Narodowy.

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Biblioteka Publiczna w Zbąszyniu


ISLANDIA. KRAINA LODU I WIATRU

Łukasz Supergan
11 października 2022 / wtorek / godz. 17:00
Biblioteka Miejska w Górze - ul. Mickiewicza 1A
wstęp wolny

Łukasz Supergan przeszedł całą szerokość Islandii ze wschodu na zachód, przez ogromne, wulkaniczne pustkowia i podnóża lodowców.
Miejsce to, mimo surowej przyrody, trudnych warunków i wielu dni w samotności było tak fascynujące, że już wówczas podjął decyzję o powrocie w to miejsce i próbie jej przejścia w środku zimy, samotnie i na nartach.Po ponad 3 latach stało się to faktem.

Między styczniem i marcem 2020 r., przez 36 dni, ciągnąc 50-kilogramowe sanie, przeszedł samotnie 800 kilometrów przez dzikie wnętrze Islandii. W temperaturach sięgających -20 stopni, przy wietrze i burzach śnieżnych, wyszukując drogę wśród śniegu, lodu i skał. Po 5 tygodniach przeszedł wyżyny Islandii, kończąc marsz na odległym zachodnim krańcu półwyspu Snaeffelsnes. Było to prawdopodobnie jedyny takie przejście ukończone w kalendarzowej zimie.

Łukasz Supergan – organizator wypraw długodystansowych, autor, fotograf, przewodnik.
Przeszedł 20 000 km na szlakach Europy, Azji i Ameryki Pn., w tym szlak z Warszawy do Santiago de Compostela, dwukrotnie Łuk Karpat (jako pierwszy człowiek samotnie). Wędrował w Himalajach, Karakorum, Tien-Szan i Pamirze.
Przemierzył grań Pirenejów, irańskie góry Zagros, trawers Islandii, całość łańcucha Alp oraz Izraelski Szlak Narodowy.

organizatorzy:

Biblioteka Miejska w Górze
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty


ISLANDIA. PRZEZ WYSPĘ LODU I WIATRU

Łukasz Supergan
10 października 2022 / poniedziałek / godz. 19:00
Kino Rialto / ul. Dąbrowskiego 39
30 zł

W 2016 roku Łukasz Supergan przeszedł całą szerokość Islandii ze wschodu na zachód, przez ogromne, wulkaniczne pustkowia i podnóża lodowców. Miejsce to, mimo surowej przyrody, trudnych warunków i wielu dni w samotności było tak fascynujące, że już wówczas podjął decyzję o powrocie w to miejsce i próbie jej przejścia w środku zimy, samotnie i na nartach. Po Ponad 3 latach stało się to faktem.

Między styczniem i marcem, przez 36 dni, ciągnąc 50-kilogramowe sanie, przeszedł samotnie 800 kilometrów przez dzikie wnętrze Islandii. W temperaturach sięgających -20 stopni, przy wietrze i burzach śnieżnych, wyszukując drogę wśród śniegu, lodu i skał. Po 5 tygodniach przeszedł wyżyny Islandii, kończąc marsz na odległym zachodnim krańcu półwyspu Snaeffelsnes. Było to prawdopodobnie jedyny takie przejście ukończone w kalendarzowej zimie.

Łukasz Supergan – organizator wypraw długodystansowych, autor, fotograf, przewodnik.
Przeszedł 20 000 km na szlakach Europy, Azji i Ameryki Pn., w tym szlak z Warszawy do Santiago de Compostela, dwukrotnie Łuk Karpat (jako pierwszy człowiek samotnie). Wędrował w Himalajach, Karakorum, Tien-Szan i Pamirze.
Przemierzył grań Pirenejów, irańskie góry Zagros, trawers Islandii, całość łańcucha Alp oraz Izraelski Szlak Narodowy.

organizatorzy:

Kino Rialto
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty


INDIE. ROK W BOMBAJU

Olga Mytnik
8 października 2022 / sobota / godz. 18:00
Kościański Ośrodek Kultury / ul. Mickiewicza 11
wstęp wolny

Zamiast mówić o miejscach, które się odwiedza na chwilę i o ludziach, których się tylko na moment spotyka, chcę opowiedzieć o białasce, która przez rok próbuje wydeptać swoje ścieżki w 20-milionowej indyjskiej metropolii i wtopić się jakoś w indyjski tłum.

To zresztą pewnie też już było, ale ja opowiem także:

1. O Zoroastrianach czyli Parsach. Bardzo ciekawej (i kontrowersyjnej w społecznym odbiorze) grupie etnicznej i religijnej mieszkającej w Bombaju. Pracowałam dla nich.
2. O tym, jak to jest być nauczycielem fortepianu w indyjskiej szkole dla bogaczy. Czy tamtejsze bachory są rozwydrzone, a rodzicie roszczeniowi?
3. O Rohanie, Meherzadzie, Prashancie – czyli moich absztyfikantach z Tindera, o tym, czym się różni randka indyjska od polskiej i dlaczego odrzuciłam jedne oświadczyny.
4. O indyjskim święcie Ganeśćaturthi, nieco mniej znanym w Polsce niż Holi czy Diwali, a równie interesującym i niezwykle spektakularnym.
5. A także o tym jak to jest mieć szefową Hinduskę, jak wyglądała gejowska impreza w kraju, w którym w tym czasie homoseksualizm był karany, ile kosztuje wynajem mieszkania na Breach Candy, dlaczego zakochałam się w sklepie Anokhi, czym różnią się zajęcia jogi w Bombaju, od zajęć jogi w Krakowie, jak od środka wyglądają elitarne kolonialne kluby dla bogaczy, a jak wygląda standardowa procedura bankowa, co należy wiedzieć o indyjskich pociągach…
6. Wreszcie – w skrócie – o dwumiesięcznym wyjeździe do Ladakhu po zakończeniu mojego kontraktu, który – rzecz jasna – obfitował w piękne spotkania i krajobrazy, a zakończył się pobytem w szpitalu w Zanskarze.

BIO:
Z zawodu pianistka, z wykształcenia dziennikarka, z zamiłowania powsinoga. Granie i pisanie również miłuje, ale z podróżami ma największą chemię.

Zaczęło się od kontraktu na amerykańskim wycieczkowcu, kursującym między Nowym Orleanem a Meksykiem a potem już poszło: Chiny, Portugalia, Uzbekistan, Gruzja, Armenia, Kirgistan, Karaiby, Stany Zjednoczone, Nepal aż w końcu, w 2016 Indie, w których spędziła rok, i do których wracała jeszcze potem 3 razy.
Lubi: spać w namiocie w dziwnych miejscach, rozmawiać z lokalsami nawet jeśli nie zna języka, jeździć stopem i włóczyć się w dziczy, najchętniej w górach.
Nie lubi: flaczków.

organizatorzy:
Miasto Kościan
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Kościański Ośrodek Kultury


Jaśmin i zdechła ryba czyli rok w Bombaju

Olga Mytnik
7 października 2022 / piątek / godz. 18:00
GCKSTiR ul. Ratuszowa 10 a
wstęp wolny

Zamiast mówić o miejscach, które się odwiedza na chwilę i o ludziach, których się tylko na moment spotyka, chcę opowiedzieć o białasce, która przez rok próbuje wydeptać swoje ścieżki w 20-milionowej indyjskiej metropolii i wtopić się jakoś w indyjski tłum.

To zresztą pewnie też już było, ale ja opowiem także:

1. O Zoroastrianach czyli Parsach. Bardzo ciekawej (i kontrowersyjnej w społecznym odbiorze) grupie etnicznej i religijnej mieszkającej w Bombaju. Pracowałam dla nich.
2. O tym, jak to jest być nauczycielem fortepianu w indyjskiej szkole dla bogaczy. Czy tamtejsze bachory są rozwydrzone, a rodzicie roszczeniowi?
3. O Rohanie, Meherzadzie, Prashancie – czyli moich absztyfikantach z Tindera, o tym, czym się różni randka indyjska od polskiej i dlaczego odrzuciłam jedne oświadczyny.
4. O indyjskim święcie Ganeśćaturthi, nieco mniej znanym w Polsce niż Holi czy Diwali, a równie interesującym i niezwykle spektakularnym.
5. A także o tym jak to jest mieć szefową Hinduskę, jak wyglądała gejowska impreza w kraju, w którym w tym czasie homoseksualizm był karany, ile kosztuje wynajem mieszkania na Breach Candy, dlaczego zakochałam się w sklepie Anokhi, czym różnią się zajęcia jogi w Bombaju, od zajęć jogi w Krakowie, jak od środka wyglądają elitarne kolonialne kluby dla bogaczy, a jak wygląda standardowa procedura bankowa, co należy wiedzieć o indyjskich pociągach…
6. Wreszcie – w skrócie – o dwumiesięcznym wyjeździe do Ladakhu po zakończeniu mojego kontraktu, który – rzecz jasna – obfitował w piękne spotkania i krajobrazy, a zakończył się pobytem w szpitalu w Zanskarze.

BIO:
Z zawodu pianistka, z wykształcenia dziennikarka, z zamiłowania powsinoga. Granie i pisanie również miłuje, ale z podróżami ma największą chemię.

Zaczęło się od kontraktu na amerykańskim wycieczkowcu, kursującym między Nowym Orleanem a Meksykiem a potem już poszło: Chiny, Portugalia, Uzbekistan, Gruzja, Armenia, Kirgistan, Karaiby, Stany Zjednoczone, Nepal aż w końcu, w 2016 Indie, w których spędziła rok, i do których wracała jeszcze potem 3 razy. Lubi: spać w namiocie w dziwnych miejscach, rozmawiać z lokalsami nawet jeśli nie zna języka, jeździć stopem i włóczyć się w dziczy, najchętniej w górach. Nie lubi: flaczków.

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Gminne Centrum Kultury, Sportu, Turystyki i Rekreacji w Bojanowie


INDIE. ROK W BOMBAJU

Olga Mytnik
6 października 2022 / czwartek / godz. 18:00
II Liceum Ogólnokształcące / ul . Prusa 33
10 zł

Zamiast mówić o miejscach, które się odwiedza na chwilę i o ludziach, których się tylko na moment spotyka, chcę opowiedzieć o białasce, która przez rok próbuje wydeptać swoje ścieżki w 20-milionowej indyjskiej metropolii i wtopić się jakoś w indyjski tłum.

To zresztą pewnie też już było, ale ja opowiem także:

1. O Zoroastrianach czyli Parsach. Bardzo ciekawej (i kontrowersyjnej w społecznym odbiorze) grupie etnicznej i religijnej mieszkającej w Bombaju. Pracowałam dla nich.
2. O tym, jak to jest być nauczycielem fortepianu w indyjskiej szkole dla bogaczy. Czy tamtejsze bachory są rozwydrzone, a rodzicie roszczeniowi?
3. O Rohanie, Meherzadzie, Prashancie – czyli moich absztyfikantach z Tindera, o tym, czym się różni randka indyjska od polskiej i dlaczego odrzuciłam jedne oświadczyny.
4. O indyjskim święcie Ganeśćaturthi, nieco mniej znanym w Polsce niż Holi czy Diwali, a równie interesującym i niezwykle spektakularnym.
5. A także o tym jak to jest mieć szefową Hinduskę, jak wyglądała gejowska impreza w kraju, w którym w tym czasie homoseksualizm był karany, ile kosztuje wynajem mieszkania na Breach Candy, dlaczego zakochałam się w sklepie Anokhi, czym różnią się zajęcia jogi w Bombaju, od zajęć jogi w Krakowie, jak od środka wyglądają elitarne kolonialne kluby dla bogaczy, a jak wygląda standardowa procedura bankowa, co należy wiedzieć o indyjskich pociągach…
6. Wreszcie – w skrócie – o dwumiesięcznym wyjeździe do Ladakhu po zakończeniu mojego kontraktu, który – rzecz jasna – obfitował w piękne spotkania i krajobrazy, a zakończył się pobytem w szpitalu w Zanskarze.

BIO:
Z zawodu pianistka, z wykształcenia dziennikarka, z zamiłowania powsinoga. Granie i pisanie również miłuje, ale z podróżami ma największą chemię.

Zaczęło się od kontraktu na amerykańskim wycieczkowcu, kursującym między Nowym Orleanem a Meksykiem a potem już poszło: Chiny, Portugalia, Uzbekistan, Gruzja, Armenia, Kirgistan, Karaiby, Stany Zjednoczone, Nepal aż w końcu, w 2016 Indie, w których spędziła rok, i do których wracała jeszcze potem 3 razy.
Lubi: spać w namiocie w dziwnych miejscach, rozmawiać z lokalsami nawet jeśli nie zna języka, jeździć stopem i włóczyć się w dziczy, najchętniej w górach.
Nie lubi: flaczków.

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
II Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika
z Oddziałami Dwujęzycznymi i Międzynarodowymi

partner:
Bank Spółdzielczy we Wschowie

wsparcie:
Specjalistyczna Praktyka Lekarska Przemysław Woźny
Konstruktor
Piekarnia Gierczak
Restauracja Olimp
Kwiaciarnia Milaszewscy
Biuro Rachunkowe DEFI
Jamalex
Ossoweks
ICC RE – Michał Biegajski


Indie. Jaśmin i zdechła ryba czyli rok w Bombaju

Olga Mytnik
5 października 2022 / środa / godz. 12:00
Biblioteka Publiczna w Zbąszyniu / ul. 17 Stycznia 59 a
wstęp wolny

Zamiast mówić o miejscach, które się odwiedza na chwilę i o ludziach, których się tylko na moment spotyka, chcę opowiedzieć o białasce, która przez rok próbuje wydeptać swoje ścieżki w 20-milionowej indyjskiej metropolii i wtopić się jakoś w indyjski tłum.

To zresztą pewnie też już było, ale ja opowiem także:

1. O Zoroastrianach czyli Parsach. Bardzo ciekawej (i kontrowersyjnej w społecznym odbiorze) grupie etnicznej i religijnej mieszkającej w Bombaju. Pracowałam dla nich.
2. O tym, jak to jest być nauczycielem fortepianu w indyjskiej szkole dla bogaczy. Czy tamtejsze bachory są rozwydrzone, a rodzicie roszczeniowi?
3. O Rohanie, Meherzadzie, Prashancie – czyli moich absztyfikantach z Tindera, o tym, czym się różni randka indyjska od polskiej i dlaczego odrzuciłam jedne oświadczyny.
4. O indyjskim święcie Ganeśćaturthi, nieco mniej znanym w Polsce niż Holi czy Diwali, a równie interesującym i niezwykle spektakularnym.
5. A także o tym jak to jest mieć szefową Hinduskę, jak wyglądała gejowska impreza w kraju, w którym w tym czasie homoseksualizm był karany, ile kosztuje wynajem mieszkania na Breach Candy, dlaczego zakochałam się w sklepie Anokhi, czym różnią się zajęcia jogi w Bombaju, od zajęć jogi w Krakowie, jak od środka wyglądają elitarne kolonialne kluby dla bogaczy, a jak wygląda standardowa procedura bankowa, co należy wiedzieć o indyjskich pociągach…
6. Wreszcie – w skrócie – o dwumiesięcznym wyjeździe do Ladakhu po zakończeniu mojego kontraktu, który – rzecz jasna – obfitował w piękne spotkania i krajobrazy, a zakończył się pobytem w szpitalu w Zanskarze.

BIO:
Z zawodu pianistka, z wykształcenia dziennikarka, z zamiłowania powsinoga. Granie i pisanie również miłuje, ale z podróżami ma największą chemię.

Zaczęło się od kontraktu na amerykańskim wycieczkowcu, kursującym między Nowym Orleanem a Meksykiem a potem już poszło: Chiny, Portugalia, Uzbekistan, Gruzja, Armenia, Kirgistan, Karaiby, Stany Zjednoczone, Nepal aż w końcu, w 2016 Indie, w których spędziła rok, i do których wracała jeszcze potem 3 razy.
Lubi: spać w namiocie w dziwnych miejscach, rozmawiać z lokalsami nawet jeśli nie zna języka, jeździć stopem i włóczyć się w dziczy, najchętniej w górach.
Nie lubi: flaczków.

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Biblioteka Publiczna w Zbąszyniu


INDIE. ROK W BOMBAJU

Olga Mytnik
5 października 2022 / środa / godz. 19:00
Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Lwówek / aleja Sczanieckiej 56
wstęp wolny

Zamiast mówić o miejscach, które się odwiedza na chwilę i o ludziach, których się tylko na moment spotyka, chcę opowiedzieć o białasce, która przez rok próbuje wydeptać swoje ścieżki w 20-milionowej indyjskiej metropolii i wtopić się jakoś w indyjski tłum.

To zresztą pewnie też już było, ale ja opowiem także:

1. O Zoroastrianach czyli Parsach. Bardzo ciekawej (i kontrowersyjnej w społecznym odbiorze) grupie etnicznej i religijnej mieszkającej w Bombaju. Pracowałam dla nich.
2. O tym, jak to jest być nauczycielem fortepianu w indyjskiej szkole dla bogaczy. Czy tamtejsze bachory są rozwydrzone, a rodzicie roszczeniowi?
3. O Rohanie, Meherzadzie, Prashancie – czyli moich absztyfikantach z Tindera, o tym, czym się różni randka indyjska od polskiej i dlaczego odrzuciłam jedne oświadczyny.
4. O indyjskim święcie Ganeśćaturthi, nieco mniej znanym w Polsce niż Holi czy Diwali, a równie interesującym i niezwykle spektakularnym.
5. A także o tym jak to jest mieć szefową Hinduskę, jak wyglądała gejowska impreza w kraju, w którym w tym czasie homoseksualizm był karany, ile kosztuje wynajem mieszkania na Breach Candy, dlaczego zakochałam się w sklepie Anokhi, czym różnią się zajęcia jogi w Bombaju, od zajęć jogi w Krakowie, jak od środka wyglądają elitarne kolonialne kluby dla bogaczy, a jak wygląda standardowa procedura bankowa, co należy wiedzieć o indyjskich pociągach…
6. Wreszcie – w skrócie – o dwumiesięcznym wyjeździe do Ladakhu po zakończeniu mojego kontraktu, który – rzecz jasna – obfitował w piękne spotkania i krajobrazy, a zakończył się pobytem w szpitalu w Zanskarze.

BIO:
Z zawodu pianistka, z wykształcenia dziennikarka, z zamiłowania powsinoga. Granie i pisanie również miłuje, ale z podróżami ma największą chemię.

Zaczęło się od kontraktu na amerykańskim wycieczkowcu, kursującym między Nowym Orleanem a Meksykiem a potem już poszło: Chiny, Portugalia, Uzbekistan, Gruzja, Armenia, Kirgistan, Karaiby, Stany Zjednoczone, Nepal aż w końcu, w 2016 Indie, w których spędziła rok, i do których wracała jeszcze potem 3 razy.
Lubi: spać w namiocie w dziwnych miejscach, rozmawiać z lokalsami nawet jeśli nie zna języka, jeździć stopem i włóczyć się w dziczy, najchętniej w górach.
Nie lubi: flaczków.

organizatorzy:

Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Lwówek


Indie. Rok w Bombaju

Olga Mytnik
5 października 2022 / środa / godz. 17:00
Biblioteka Centrum Kultury Pniewy / ul. Wolności 6
wstęp wolny

Zamiast mówić o miejscach, które się odwiedza na chwilę i o ludziach, których się tylko na moment spotyka, chcę opowiedzieć o białasce, która przez rok próbuje wydeptać swoje ścieżki w 20-milionowej indyjskiej metropolii i wtopić się jakoś w indyjski tłum.

To zresztą pewnie też już było, ale ja opowiem także:

1. O Zoroastrianach czyli Parsach. Bardzo ciekawej (i kontrowersyjnej w społecznym odbiorze) grupie etnicznej i religijnej mieszkającej w Bombaju. Pracowałam dla nich.
2. O tym, jak to jest być nauczycielem fortepianu w indyjskiej szkole dla bogaczy. Czy tamtejsze bachory są rozwydrzone, a rodzicie roszczeniowi?
3. O Rohanie, Meherzadzie, Prashancie – czyli moich absztyfikantach z Tindera, o tym, czym się różni randka indyjska od polskiej i dlaczego odrzuciłam jedne oświadczyny.
4. O indyjskim święcie Ganeśćaturthi, nieco mniej znanym w Polsce niż Holi czy Diwali, a równie interesującym i niezwykle spektakularnym.
5. A także o tym jak to jest mieć szefową Hinduskę, jak wyglądała gejowska impreza w kraju, w którym w tym czasie homoseksualizm był karany, ile kosztuje wynajem mieszkania na Breach Candy, dlaczego zakochałam się w sklepie Anokhi, czym różnią się zajęcia jogi w Bombaju, od zajęć jogi w Krakowie, jak od środka wyglądają elitarne kolonialne kluby dla bogaczy, a jak wygląda standardowa procedura bankowa, co należy wiedzieć o indyjskich pociągach…
6. Wreszcie – w skrócie – o dwumiesięcznym wyjeździe do Ladakhu po zakończeniu mojego kontraktu, który – rzecz jasna – obfitował w piękne spotkania i krajobrazy, a zakończył się pobytem w szpitalu w Zanskarze.

BIO:
Z zawodu pianistka, z wykształcenia dziennikarka, z zamiłowania powsinoga. Granie i pisanie również miłuje, ale z podróżami ma największą chemię.

Zaczęło się od kontraktu na amerykańskim wycieczkowcu, kursującym między Nowym Orleanem a Meksykiem a potem już poszło: Chiny, Portugalia, Uzbekistan, Gruzja, Armenia, Kirgistan, Karaiby, Stany Zjednoczone, Nepal aż w końcu, w 2016 Indie, w których spędziła rok, i do których wracała jeszcze potem 3 razy.
Lubi: spać w namiocie w dziwnych miejscach, rozmawiać z lokalsami nawet jeśli nie zna języka, jeździć stopem i włóczyć się w dziczy, najchętniej w górach.
Nie lubi: flaczków.

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Biblioteka Publiczna MiG Centrum Kultury Pniewy