ZIELONA SUKIENKA – SENTYMENTALNO PIJACKA PODRÓŻ NA WSCHÓD

Małgorzata Szumska
28 września 2013 / sobota / godz. 18:30
sala widowiskowa / ul. Niepodległości 1

Zapraszamy na kolejne spotkanie z podróżniczką – Małgorzatą Szumską.

Nasz gość to aktorka, przewodniczka, blogerka, instruktorka jogi…a jak już kiedyś dorośnie to zostanie podróżniczką.

Wędruje samotnie, bo uważa, że tylko wtedy czuje się prawdziwy smak przygody, spotyka się najlepszych ludzi, poznaje się własne granice. Uważa że siedzenie na podłodze w chińskim pociągu przez 26 godzin nauczyło ją pokory, zgubienie paszportu w Wietnamie nauczyło wiary w ludzi, a miesiąc spędzony w indyjskim aszramie nauczył wiary w samą siebie.

Hinduski wróżbita powiedział jej, że nigdy nie zazna spokoju w jednym miejscu, buriacki szaman, że czeka ją życie w drodze, i nawet Cyganka z Kazimierza Dolnego powiedziała jej „jesteś taka jak my, bez domu i wszędzie u siebie”.

Pojechała śladami zesłanych dziadków na Syberię i do Kazachstanu.

Pisze o tym co często pomijane w podróżniczych opowieściach: o tym, że czasami śmierdzisz bo przez tydzień nie masz prysznica, o tym, że czasami załatwiasz potrzeby twarzą w twarz z drugim człowiekiem, o tym, o tym że wcale nie wygląda się tak pięknie jak niektóre podróżujące Blondynki.

I o tym, że mimo braku pieniędzy, naprawdę można zwiedzić świat!

Do trzydziestego roku życia ma plan być na każdym kontynencie.

Do pięćdziesiątego roku życia ma plan polecieć na orbitę.

Opowie o swojej sentymentalnej podróży…

            60 lat temu, gdy oficjalna wojna dobiegała końca, codziennie setki osób  znikało z domów, za konspiracyjną walkę. Walkę za ojczyznę. Janka ma 18 lat, roczne dziecko i męża ma, a przynajmniej miała,  gdzieś w obozie pracy w głębi ZSSR.  Pakuje się więc i jedzie go szukać bo przecież ten ZSSR nie może być tak wielki, żeby męża własnego nie znaleźć. Janka nie wie nic o geografii – skończyła 4 klasy podstawowe, a potem zaczęła się wojna…

            Wilno – Moskwa – Krasnojarsk – Kansk – Makrusza – Tomsk – Irkuck – Petersburg – Karaganda….  Trasa została zaplanowana przez towarzysza Stalina.

Głód, wojna, mróz, katorżnicza praca, tęsknota i miłość.

60 lat po tych wydarzeniach jadę tą samą trasą którą jechała Janka, moja babcia. Jadę w sentymentalna podróż do wioski, której nie ma na mapie, by spotkać ludzi, którzy jeszcze pamiętają…