Wschowa

 

 

Nie dalej jak 3 godziny lotu samolotem są orientalne miejsca i ludzie tak magiczni jak baśnie tysiąca i jednej nocy.

Tunezja jest najmniejszą ale najbardziej popularną perełką w koronie krajów Maghrebu - czyli północno - zachodniej Afryki. W swoim pokazie chcemy zabrać Was daleko od ośrodków turystycznych i pokazać wszystko co warto zobaczyć w tym pięknym, egzotycznym kraju.

Wspólnie odwiedzimy zielone górskie oazy i wioskę, której mieszkańcy nadal mieszkają głęboko pod ziemią. Przejedziemy przez słone jezioro, w którym bez śladu znikały całe karawany. Wejdziemy przez bramy świętego miasta nie dostępnego dla nas jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Wspólnie przemierzymy wąskie uliczki miast oraz odkryjemy tajemnice kolorów drzwi i kołatek.

Dominika i Radosław Kwiatkowscy

Kinga i Dominik – para normalnych, lekko szalonych , młodych ludzi. W styczniu 2010 roku spakowaliśmy plecaki i wyruszyliśmy do Azji. Po trzech latach spędzonych w Anglii pracując i oszczędzając mogliśmy wreszcie zrealizować nasze marzenia i ruszyć poza europejskie granice. Nie planowaliśmy wiele, pozwoliliśmy przygodzie chwycić nasz za ręce i jak dzieci poprowadzić przez świat.

W czasie pokazu chcielibyśmy podzielić się z Wami jak tanio i z humorem , na stopa czy na słoniu, łodzią, autobusem, pociągiem, samolotem przemierzaliśmy cudowne krainy. Pierwszym krajem były Indie , po zobaczeniu najcenniejszego indyjskiego cudu –Tadź Mahal, ruszyliśmy w kierunku Goa, oswoić się z nowym, innym dla nas światem. Goa jak to Goa kraina hulanki i swawoli zachwyciła nas urokiem plaż, kolorami i dużymi marketami. Dzięki zawieraniu nowych znajomości zaczęły nam się snuć w głowach plany, o których wcześniej nawet nie myśleliśmy. Tym sposobem poznaliśmy smaki tajskich potraw, rajskie plaże i wyspy z białym piaskiem i turkusową wodą, uśmiechniętych ludzi i najłatwiejszego autostopa. Zobaczyliśmy również fascynujące świątynie Ankor Wat w Kambodży. Rzeką Mekong przepłynęliśmy Laos , trafiając od północy w świat plemion górskich i w głąb tajlandzkich jaskiń. Po trzech miesiącach w słonecznych krajach polecieliśmy do deszczowego i zachmurzonego Nepalu. Z dachu świata już tylko rzut beretem z powrotem w kierunku Indii. Przejechaliśmy przez centralne Indie z północy na południe poznając tradycje, kulturę i niesamowite świątynie. Zachodnim wybrzeżem z żyznych rejonów pachnących herbatą i jaśminem dotarliśmy do pustynnych krain Radźasthanu i dalej w stronę indyjskich Himalajów. Przez pół roku wzdłuż mórz i rzek, przez góry i pustynie cały czas towarzyszył nam uśmiech, a w głowach myśl, że udaje nam się spełniać marzenia.

Majestat wulkanów-nierzadko ciągle czynnych-wyrastających z porannej mgły, wieże i budowle miast i świątyń w pierwszych promieniach wschodzącego słońca, turkusowy i brunatny kolor wulkanicznych jezior,  wilgotne, upalne niziny, mroźne i suche szczyty wulkanów, roześmiane, ciekawe inności dzieci i zadumany król wyspy martwiący się o zachowanie jej kulturowej odrębności, różnorodność religijna i kulturowa, kolorowe i wesołe orszaki zarówno weselne jak i pogrzebowe, rytualne tańce i tradycyjna muzyka, charakterystyczny wygląd domostw, łączenie tradycji architektonicznej z nowoczesnością  - wszystko to tworzy obraz miejsca, którego bardziej i mniej znane zakątki przemierzali lądem, wodą i powietrzem Małgorzata Preuss - Złomska i Marcin Złomski  –  podróżnicy, którzy na zaproszenie Stowarzyszenia  „Twórcze Horyzonty” przybyli w piątek 3 czerwca do Sali Posiedzeń wschowskiego ratusza.

Zjeździli już spory kawał świata, ale jak sami mówią Indonezja należy do jednych z ich ulubionych miejsc. Wschowskiej publiczności przedstawili ten kraj  takim, jakiego sami doświadczyli podczas trzymiesięcznej podróży.

Pokaz slajdów i opowieść o tym, co przeżyli wzbogacony był o muzykę,  a także nagrania dźwięków, które były częścią podróży  i tak -  słyszymy śmiech gromady dzieci, które podążały za podróżnikami po całej wiosce, krzyk małpy, która ukradła im z plecaka paczkę ciastek i bardzo nie chciała się nimi podzielić,  gwar miasta, pieśń dżungli, głosy ludzi, szum oceanu i wreszcie serię wybuchów wulkanu.

Planując tę podróż Gosia i Marcin nie zamierzali uczynić wulkanów jej głównymi bohaterami, jednak to wulkany zauroczyły i zadziwiły ich na tyle, że prezentacji slajdów nadali –nie bez powodu- romantycznie brzmiący tytuł „ Indonezja – w cieniu wulkanów”.

Nie sposób było nie zauważyć, że ulubioną porą na odkrywanie niezwykłych miejsc jest dla nich świt i wschód słońca - magiczna chwila Początku. To dla jej pełnego przeżycia często wstawali jeszcze w nocy, by wspiąć się na szczyt wulkanu, czy znaleźć się pomiędzy wieżami ukrytego przez wieki pod warstwą popiołów wulkanicznych miasta.

Piękne to były zdjęcia, piękna opowieść, piękna podróż…

Indonezja to ponad siedemnaście tysięcy wysp rozdzielających wody Pacyfiku od Oceanu Indyjskiego. Dzięki naturalnym barierom, które przez wieki ograniczały wzajemne wpływy każda z nich jest inna – krajobrazowo, kulturowo i religijnie. Podczas pokazu odwiedzimy pokrytą gęstą dżunglą Sumatrę, w której żyją orangutany i ludy praktykujące niegdyś kanibalizm. Na Jawie przywitamy dzień stając na szczycie buddyjskiej świątyni Borobudur, którą przez wieki skrywał wulkaniczny pył.

Bali oprócz pięknych plaż zachwyci nas zielenią tarasowych pól ryżowych i bogactwem hinduistycznych obrzędów.

Na Lomboku zdobędziemy szczyt imponującego wulkanu Rinjani i odpoczniemy na rajskich wysepkach Gili położonych u jego wybrzeży.

Odwiedzimy też kolorowe Flores, a na wyspie Timor dotrzemy do tradycyjnych wiosek, w których do dziś władzę sprawują królowie.

Pod koniec naszej fotograficznej podróży odwiedzimy również Timor Wschodni – najmłodsze z państw. W krytych słomą chatach będziemy płacić dolarami,

 

Gosia Preuss-Złomska i Marcin Złomski

Gosia - doktor socjologii, Marcin - dyplomowany kontrabasista; oboje są także absolwentami SGH. Najbardziej jednak fascynuje ich odkrywanie świata – jego cudów, tajemnic i zwykłej codzienności. Nic więc dziwnego, że lepiej odnajdują się jako podróżnicy, fotografowie, przewodnicy wypraw. Gnani wciąż przed siebie przemierzyli ponad osiemdziesiąt krajów na sześciu kontynentach. Podróż to ich pasja, sposób na życie, a może „nieuleczalna choroba”? Gdy poznali się na pokazie slajdów podróżniczych on miał już za sobą wędrówkę w głąb peruwiańskiej dżungli, przemierzył Afrykę od Kairu do Kapsztadu i odwiedził klasztory buddyjskie w Tybecie; ona wspinała się w górach Azji i podziwiała bezkres mongolskiego stepu. Od tej chwili wyjeżdżali już razem, aby w końcu ruszyć w 10-miesięczną podróż poślubną dookoła świata.

Z przyjemnością zawiadamiamy, iż następne spotkanie z podróżnikiem w naszym małym mieście odbędzie się 14.10.2011 tj piątek o godzinie 18.30.

Zapraszamy więc na spotkanie do Centrum Kultury i Rekreacji we Wschowie.

Naszym gościem będzie
Pani Aleksandra Dzik.

ALEKSANDRA DZIK

Absolwentka psychologii i socjologii na Uniwersytecie Śląskim. Obecnie doktorantka na Uniwersytecie Jagiellońskim. Oprócz pracy dydaktycznej zajmuje się przewodnictwem górskim; obecnie współprowadzi firmę turystyczną BluEmu. Posiada uprawnienia międzynarodowego przewodnika górskiego UIMLA oraz przewodnika beskidzkiego. Specjalizuje się w wyjazdach w góry Azji. Uczestniczka narodowego programu Polski Himalaizm Zimowy. Laureatka nagrody im. H. Jordana przyznawanej przez Rektora UJ za osiągnięcia sportowe. W 2010 roku otrzymała nominację do nagrody środowisk wspinaczkowych "Jedynka" oraz nominację do nagrody "Travelery".

Na swoim koncie ma m.in. pierwsze polskie kobiece wejście na jedną z najniebezpieczniejszych gór świata - Pik Pobiedy (7439m n.p.m.). Ponadto jako pierwsza Polka dokonała wejść na wszystkie pięć siedmiotysięczników byłego ZSRR (Pik Pobiedy, Chan Tengri, Pik Somoni d. Kommunizma, Pik Korżeniewskiej, Pik Awicenny d. Lenina), uzyskując prestiżowy tytuł Śnieżnej Pantery.
W 2010 r. jako pierwsza kobieta ukończyła zawody Elbrus Race na najdłuższej trasie Extreme, ustanawiając zarazem kobiecy rekord w biegu na szczyt Elbrusa - 5h 04min.
Od szeregu lat zawodniczo uprawia narciarstwo wysokogórskie, w którym jej największe osiągnięcia to mistrzostwo Polski oraz Puchar Polski. Startuje także w rajdach przygodowych (Adventure Racing), maratonach rowerowych oraz zawodach biegowych.

Kolejną okazję spotkania z podróżnikiem będziemy mieli już 6 maja. Będzie to kolejny zdobywca nagrody na tegorocznych KOLOSACH - Tomek Kowalski.

To się nazywa mocne wejście w dorosłość. Latem 2009 r. Tomasz Kowalski został magistrem Kowalskim i uznał, że to najwyższa pora, by wreszcie ruszyć przed siebie. Swoją podróż dookoła świata zaplanował na rok, potrwała jednak o połowę dłużej. Czym tylko się dało przemierzył Azję Południowo-Wschodnią, Australię i Amerykę Północną. Gdy zaczynało brakować pieniędzy – pracował (m.in. jako rikszarz i sprzedawca w sklepie ze sprzętem górskim), gdy była okazja – wspinał się (zdobył Górę Kościuszki i strawersował McKinley). Poza tym biegał (w jednym z najtrudniejszych górskich wyścigów świata - Mount Kinabalu International Climbathon na Malezji, w czterdziestostopniowym upale wokół Uluru oraz w ultramaratonach w Kanadzie i USA), pływał po Jukonie i zrealizował chłopięce marzenie o nauce tajskiego boksu, biorąc udział w obozie w Tajlandii, gdzie w tropikalnym klimacie przez kilka tygodni odbywał po dwa wyczerpujące treningi dziennie.

 Tak pisze o początkach swojej pasji:

W 2003 roku wyruszyłem po raz pierwszy autostopem poza granice Polski. Ta dwutygodniowa wyprawa za niecałe 50 euro pozwoliła mi przekroczyć niewidzialną granicę, uwierzyć, że mogę pojechać dalej, a kiedy w następnym roku zdobyłem Mont Blanc stwierdziłem, że mogę też wejść wyżej. Od tego czasu odwiedziłem już 6 kontynentów i wszedłem na 6 z 9 szczytów Korony Ziemi, której zdobycie jest moim dziecięcym marzeniem. Mieszkałem kilka miesięcy w Genui, Manchesterze, Nowym Yorku, Brisbane i kanadyjskim Squamish pracując w różnych, czasem dziwnych sytuacjach.

Oprócz wspinaczki i alpinizmu (rekord w czasach świetności VI.3) uwielbiam biegać na długie dystanse (na koncie już kilka ultramaratonów) i uprawiać każdą inna formę aktywności fizycznej, czego kwintesencją są rajdy przygodowe w których startuję jak tylko mam okazję. Obecnie przygotowuję się do kolejnej wyprawy w góry Tien-Shan oraz Pamir.

Przez dwa miesiące, lipiec i sierpień, koczowałam razem z Nieńcami, rdzennymi mieszkańcami północnej Syberii w tundrze środkowego Jamału, niedaleko wybrzeży Karskiego Morza.
 
Przyleciałam do nich helikopterem, bo w lecie przez rozmarznięta tundrę inaczej podróżować praktycznie się nie da. Mieszkałam w czumie, jadłam surowe mięso i ryby, chodziłam ubrana w skóry renifera, spałam w legowisku ze skór i wyprawiałam skóry. Dostałam nawet nienieckie imię - Mjagnie Akatteto. Akatteto to nazwisko rodu, które znaczy: "dużo u nich ich reniferów". Jamał natomiast w języku Nieńców to "koniec ziemi".
Serdecznie zatem zapraszam na opowiadanie o przygodzie z Końca Ziemi!
Magdalena Skopek

Zapraszamy 8 kwietnia (piątek) na godzinę 18.30 do sali posiedzeń wschowskiego ratusza.

Magdalena Skopek
Absolwentka Politechniki Gdańskiej.· Doktor fizyki.· Związana z Sopockim Klubem· Żeglarskim.
W 2000 roku zdobyła wicemistrzostwo świata w Formule Windsurfing do 21 lat.
Na tegorocznych 13. Ogólnopolskich Spotkaniach Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów w Gdyni -Kolosach -otrzymała główną nagrodę w kategorii „Podróże” za doświadczenie koczowniczego trybu życia za Kołem Polarnym oraz nagrodę publiczności za najciekawsze zdjęcie i najciekawszą prezentację.
Zakochana w przyrodzie, podróżowaniu, fotografowaniu, książkach, językach i sporcie. Aktualnie planuje następną wyprawę do Nieńców na daleką północ, tym razem zimą, gdzie ma zamiar nakręcić film.
 

Inicjatywa realizowana dzięki dotacji udzielonej przez powiat wschowski w otwartym konkursie ofert na realizację zadania publicznego

04.03.2011, godz. 18.05   „Górami przez Azję, autostopem do Chin”.
Anna Borecka-Pasek, alpinistka i podróżnik, autorka książki pt. „Alpinizm – życie na haju” oraz prezentacji o tematyce górskiej, prelegent w trakcie XII Ogólnopolskich Spotkań Podróżników „Kolosy”, gość specjalny VI Ogólnopolskiego Zjazdu Dzieci i Młodzieży po przeszczepie serca;
wspinała się w Tatrach, Alpach, Kaukazie, Andach, Pamirze i w Słowackim Raju, weszła m. in. na Mont Blanc, Elbrus, Aconcaguę, Pisco. Od kilku lat realizuje jednoosobowe wyprawy do Europy i Azji, łącząc podróżowanie autostopem ze zdobywaniem górskich szczytów.
 
W 2008 roku odbyła podróż lądem przez Bałkany do tureckiego Kurdystanu i weszła na Ararat. W 2009 roku pojechała autostopem do Chin, po drodze wspinała się w Turcji, Iranie, Tadżykistanie i Kirgistanie. W 2010 roku udała się „stopem” na Nordkapp oraz Galdhopiggen. W Laponii zbierała grzyby dla reniferów i odwiedziła Św. Mikołaja.
 
Krótki opis wyprawy  „Górami przez Azję, autostopem do Chin”.
W 2009 roku Anna Borecka-Pasek odbyła 3-miesięczną, samodzielną podróż do Azji. Weszła m. in. na Damawand w Iranie (5671 m n.p.m.) i Pik Rozdzielenia w Kirgizji (6100 m n.p.m.). Z Polski dotarła autostopem aż pod granicę pakistańską. Była świadkiem demonstracji w Teheranie i pacyfikacji Ujgurów w Zachodnich Chinach. Za wejście na teren wojskowy w Pamirze groziło jej pół roku więzienia. Na Karakorum Highway zatrzymała ją policja urzędująca w jurcie, a w Kazachstanie modliła się z polskimi misjonarzami. W sumie odwiedziła 7 muzułmańskich krajów i przemierzyła „stopem” 9 500 km, poznając wielu życzliwych ludzi.

Opowieść Tomasza Jankowskiego i Tymoteusza Leśniaka pt: „Gruzja i gruzińska Cza-Cza”, czyli polsko-gruzińska przyjaźń.
Spotkanie odbyło się 4 lutego 2011r. o godz. 18.05 w Sali Posiedzeń wschowskiego Ratusza.gruzja_th_tnOdbylismy wirtualną podróż Gruzińską Drogą Wojenną łączącą Południe z Północą. Staniemy u stóp symbolu Gruzji - góry Kazbek.

Posłuchaliśmy opowieści o słynnych gruzińskich toastach oraz smaku gruzińskiego wina i wódki na winogronach (czacza)…

Realizacja dziewiątego już spotkania z cyklu „Pokazy slajdów podróżników i eksplorerów” była możliwa dzięki wsparciu: Banku Spółdzielczego ze Wschowy, firmy Kaja Komputer, Alsen.pl, Protekst Komputer, Jarom - Jarosław Rękoś oraz Piekarni Gierczak, która zapewnia słodki poczęstunek podczas pokazu.
Serdecznie zapraszamy na kolejne wyprawy!

Blisko osiemdziesiąt osób uczestniczyło w spotkaniu z badaczem jaskiń i grot, pasjonatem świata podziemnego, Andrzejem Ciszewskim. Organizatorem cyklu pokazów jest Stowarzyszenie „Twórcze horyzonty” ze Wschowy.

Andrzej Ciszewski od ponad 30 lat uprawia alpinizm jaskiniowy. W sumie uczestniczył w eksploracji ok. 800 jaskiń na świecie. Jest członkiem The Explorers Club –międzynarodowego prestiżowego Klubu Odkrywców.

Multimedialny pokaz wraz z poczęstunkiem przy kawie i herbacie odbył się w czwartek, 4 marca 2010r. o godz. 17.00 w Sali Posiedzeń wschowskiego Ratusza.

Pokaz zatytułowany Wyspa Wielkanocna WYPRAWA NATIONAL GEOGRAPHIC stanowił drugie z cyklu spotkań ze znanymi podróżnikami i odkrywcami zatytułowanych „Pokazy slajdów podróżników i eksplorerów”. Środki na ten cel pozyskane zostały w otwartym konkursie ofert na realizację zadania publicznego Gminy Wschowa w zakresie: kultura, sztuka, ochrona dóbr kultury i tradycji. Wsparcia finansowego dla przedsięwzięcia udzielił również Bank Spółdzielczy we Wschowie.

Na kolejne spotkanie z żeglarzem Leszkiem Ciupińskim zapraszamy pod koniec marca. Wybierzemy się w podróż po południowym Pacyfiku na Wyspy Trobriandzkie - miejsce badań znanego polskiego antropologa Bronisława Malinowskiego.

MECENAT


Partner


DZIĘKUJEMY ZA WSPARCIE


Nasze działania oparte dzięki dotacjom z samorządów:
Powiat Wschowski, Gmina Wschowa, Gmina Sława,
Gmina Miejska Kościan, Miasto Leszno.

DZIĘKUJEMY ZA WSPARCIE


           

 Ściśle współpracujemy z instytucjami kultury:

Sławskie Centrum Kultury i Wypoczynku w Sławie,

Kościański Ośrodek Kultury, Wolsztyński Dom Kultury,

Gminne Centrum Kultury, Sportu, Turystyki i Rekreacji w Bojanowie.

WSPIERAJĄ NAS


 

PATRONAT MEDIALNY