Wyświetlanie 1–10 z 55 wyników

INDONEZJA. MENTAWAJOWIE – NIEZNANE PLEMIĘ.

Marcin Gabruk
24 listopada 2022 / czwartek / godz. 18:00
II Liceum Ogólnokształcące / ul . Prusa 33
10 zł

Podróznicza opowieść o plemieniu Mentawajów z wyspy Siberut (Indonezja).
Historie pisane na gorąco w rozpadającym się z wilgoci zeszycie zabiorą Państwa przez błotniste ścieżki pełne pijawek wprost do szamańskiej Umy, gdzie przy kubku gorącej herbaty i grillowanych robakach poznacie szamanów, pójdziecie zapolować na małpy, a wieczorem zasiądziecie wspólnie przy lampie naftowej pośrodku dżungli i zatopicie się w jej odgłosach wsłuchując się w szamańskie legendy czy śpiew.

Opowieści o tym jak żyje się w dżungli w XXI wieku, o wierzeniach, tradycjach, pradawnych rytuałach, o tym kto chce ich zniszczyć i dlaczego wciąż wielu opiera się cywilizacji i woli pozostać strażnikiem lasu tak jak przodkowie. Zapraszam do wspólnej podróży z Mentawajami do ich świata, świata ludzi których zdobycze cywilizacyjne myśmy odkryli 2 tyś lat temu, świata ludzi którzy hołdują wartościom o których my czasami zapominamy, świata wspaniałych wytatuowanych ludzi w przepaskach z kory drzewa i nie działającym zegarkiem, a to wszystko humorystycznie z dymkiem mentawajskiego papierosa.

Marcin Gabruk:
“Wyjeżdżam z aparatem by poznawać. Poznawać świat, ludzi, kulturę i tradycję. Najczęściej pośród ludów rdzennych staram się zrozumieć świat i nauczyć jak go możemy chronić.”

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
II Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika
z Oddziałami Dwujęzycznymi i Międzynarodowymi

partner:
Bank Spółdzielczy we Wschowie

wsparcie:
Specjalistyczna Praktyka Lekarska Przemysław Woźny
Konstruktor
Piekarnia Gierczak
Restauracja Olimp
Kwiaciarnia Milaszewscy
Biuro Rachunkowe DEFI
Jamalex
Ossoweks
ICC RE – Michał Biegajski


Z KOTEM FRYDERYKIEM ROWEREM PRZEZ EUROPĘ

Ola Mae
3 listopada 2022 / czwartek / godz. 18:00
II Liceum Ogólnokształcące / ul . Prusa 33
10 zł

W piątek straciła pracę, w niedzielę spakowała swoje walizki,
a w ciągu następnych dwóch tygodni prestiżową pracę w Londynie, zamieniła na pełny etat na rowerze.
Latem 2020 roku Ola wyruszyła w podróż po Europie z nadzieją,
że dowie się czegoś o sobie i otaczającym ją świecie.
Bez doświadczenia, treningu i choćby bladego pojęcia o tym, co może ją spotkać,
na progu domu zostawiła zapłakaną mamę i podążyła za intuicją.

Podczas 13 miesięcy spędzonych w drodze przemierzyła 15 tys. km a z południa Włoch,
przywiozła najcenniejszą pamiątkę z wyprawy – kota Fryderyka,
który towarzyszył jej podczas ostatniego miesiąca w podróży.

Za swoją opowieść, Ola Mae otrzymała nagrodę dziennikarzy i publiczności na Festiwalu Kolosy w Gdyni.

Ola Mae to artystka z wieloma pasjami, która ukończyła studia fotograficzne na uczelni Columbia College Chicago w Stanach Zjednoczonych.
W środku pandemii pracę w Londynie, zamieniła na pełny etap na rowerze.
W ciągu 13 miesięcy pokonała 15 tys km, odwiedzając 12 europejskich krajów.

Jest laureatką Nagrody Dziennikarzy oraz Publiczności na Festiwalu Kolosy, ale co ważniejsze uważana jest za nieoficjalną rekordzistką w konkursie na obranie i zjedzenie największej ilości bananów w ciągu jednej minuty (jury nie uznaje jej wyniku, ponieważ jedynym światkiem zdarzenia pozostaje kot Fryderyk).

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
II Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika
z Oddziałami Dwujęzycznymi i Międzynarodowymi

partner:
Bank Spółdzielczy we Wschowie

wsparcie:
Specjalistyczna Praktyka Lekarska Przemysław Woźny
Konstruktor
Piekarnia Gierczak
Restauracja Olimp
Kwiaciarnia Milaszewscy
Biuro Rachunkowe DEFI
Jamalex
Ossoweks
ICC RE – Michał Biegajski


INDIE. ROK W BOMBAJU

Olga Mytnik
6 października 2022 / czwartek / godz. 18:00
II Liceum Ogólnokształcące / ul . Prusa 33
10 zł

Zamiast mówić o miejscach, które się odwiedza na chwilę i o ludziach, których się tylko na moment spotyka, chcę opowiedzieć o białasce, która przez rok próbuje wydeptać swoje ścieżki w 20-milionowej indyjskiej metropolii i wtopić się jakoś w indyjski tłum.

To zresztą pewnie też już było, ale ja opowiem także:

1. O Zoroastrianach czyli Parsach. Bardzo ciekawej (i kontrowersyjnej w społecznym odbiorze) grupie etnicznej i religijnej mieszkającej w Bombaju. Pracowałam dla nich.
2. O tym, jak to jest być nauczycielem fortepianu w indyjskiej szkole dla bogaczy. Czy tamtejsze bachory są rozwydrzone, a rodzicie roszczeniowi?
3. O Rohanie, Meherzadzie, Prashancie – czyli moich absztyfikantach z Tindera, o tym, czym się różni randka indyjska od polskiej i dlaczego odrzuciłam jedne oświadczyny.
4. O indyjskim święcie Ganeśćaturthi, nieco mniej znanym w Polsce niż Holi czy Diwali, a równie interesującym i niezwykle spektakularnym.
5. A także o tym jak to jest mieć szefową Hinduskę, jak wyglądała gejowska impreza w kraju, w którym w tym czasie homoseksualizm był karany, ile kosztuje wynajem mieszkania na Breach Candy, dlaczego zakochałam się w sklepie Anokhi, czym różnią się zajęcia jogi w Bombaju, od zajęć jogi w Krakowie, jak od środka wyglądają elitarne kolonialne kluby dla bogaczy, a jak wygląda standardowa procedura bankowa, co należy wiedzieć o indyjskich pociągach…
6. Wreszcie – w skrócie – o dwumiesięcznym wyjeździe do Ladakhu po zakończeniu mojego kontraktu, który – rzecz jasna – obfitował w piękne spotkania i krajobrazy, a zakończył się pobytem w szpitalu w Zanskarze.

BIO:
Z zawodu pianistka, z wykształcenia dziennikarka, z zamiłowania powsinoga. Granie i pisanie również miłuje, ale z podróżami ma największą chemię.

Zaczęło się od kontraktu na amerykańskim wycieczkowcu, kursującym między Nowym Orleanem a Meksykiem a potem już poszło: Chiny, Portugalia, Uzbekistan, Gruzja, Armenia, Kirgistan, Karaiby, Stany Zjednoczone, Nepal aż w końcu, w 2016 Indie, w których spędziła rok, i do których wracała jeszcze potem 3 razy.
Lubi: spać w namiocie w dziwnych miejscach, rozmawiać z lokalsami nawet jeśli nie zna języka, jeździć stopem i włóczyć się w dziczy, najchętniej w górach.
Nie lubi: flaczków.

organizatorzy:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
II Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika
z Oddziałami Dwujęzycznymi i Międzynarodowymi

partner:
Bank Spółdzielczy we Wschowie

wsparcie:
Specjalistyczna Praktyka Lekarska Przemysław Woźny
Konstruktor
Piekarnia Gierczak
Restauracja Olimp
Kwiaciarnia Milaszewscy
Biuro Rachunkowe DEFI
Jamalex
Ossoweks
ICC RE – Michał Biegajski


Z PANAMY DO KANADY NA PIECHOTĘ

Ola Synowiec i Arek Winiatorski
19 listopada 2021 / piątek / godz. 18:00
Muzeum Okręgowe w Lesznie / dawna synagoga / ul. G. Narutowicza 31
10 zł

Prawie 12 000 km przemierzonych pieszo, ponad półtora roku, 9 krajów, 19 par butów i jedna miłość. Arek Winiatorski po przejechaniu Ameryki Południowej autostopem stwierdził, że wciąż porusza się za szybko. By jeszcze lepiej poznawać świat, postanowił od Panamy przemierzać go… PIESZO! Przeszedł Amerykę Centralną zdobywając po drodze najwyższy szczyt każdego odwiedzanego kraju. Na południu Meksyku poznał miłość swojego życia – Olę Synowiec, z którą dotarł pieszo aż do Kanady. Razem zmierzyli się z własnymi słabościami, niebezpieczeństwami drogi, pustyniami, mrozami, ruchliwymi metropoliami i sięgającymi 3000 metrów przewyższeniami.

Ola i Arek słuchali historii życia zwykłych ludzi, bo to oni byli najważniejsi w tej podróży. Rozmawiali z rolnikami na polach, protestującymi blokującymi drogi i migrantami przemierzającymi tę samą trasę co oni. Poznawali to, co zwykle w podróży rozmazuje się za szybami pędzących samochodów. To, co na poboczu Ameryk. Podczas tej wyprawy zakochali się nie tylko w sobie, w Amerykach i w życiu, ale przede wszystkim w chodzeniu. Wierzą, że 5km/h to najlepsza, najbardziej naturalna prędkość. Do poznawania świata, do poznawania ludzi, do poznawania siebie.

Arkadiusz Winiatorski – edukator filmowy, organizator wydarzeń kulturalnych oraz sportowych, autor artykułów podróżniczych. Uzależniony od górskich wycieczek, wolontariatu oraz autostopu, który zaraz po chodzeniu uważa za najlepszy środek przemieszczania się.

Ola Synowiec – latynoamerykanistka, dziennikarka pisząca dla polskiej prasy o Meksyku. Autorka przewodników po tym kraju, strony Mexico Magico Blog i książki “Dzieci Szóstego Słońca. W co wierzy Meksyk” (Wydawnictwo Czarne, 2018)

organizator:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Województwo Wielkopolskie

partner:
Muzeum Okręgowe w Lesznie

wsparcie:
Specjalistyczna Praktyka Lekarska Przemysław Woźny
Konstruktor
Piekarnia Gierczak
An Tur – Biuro Podróży
Restauracja Olimp
Transport Kępka
Kwiaciarnia Milaszewscy
Biuro Rachunkowe DEFI
Jamalex
Ossoweks
ICC RE – Michał Biegajski

COVID-19 – Uczestniku, zapoznaj się: Bezpieczne zwiedzanie


DO WNĘTRZA GUJANY FRANCUSKIEJ

Tomasz Owsiany
5 listopada 2021 / piątek / godz. 18:00
Muzeum Okręgowe w Lesznie / dawna synagoga / ul. G. Narutowicza 31
10 zł

Gujana Francuska: dawna kraina niewolnictwa i kolonii karnych. Skrawek Francji i Unii Europejskiej w Ameryce Południowej – oraz cała mozaika sztucznie zestawionych ze sobą kultur, które współistnieją pod francuskim płaszczem. Tomasz Owsiany w trakcie samotnej, pięciomiesięcznej podróży reporterskiej podjął pierwszą w Polsce próbę przekrojowego, a zarazem dogłębnego spojrzenia na ten fragment świata.

Tomasz Owsiany, pracując piórem i maczetą, zgłębiał gujańską rzeczywistość. U ciemnoskórych Maronów uczestniczył w ceremonii przesłuchania zmarłego i poznawał wielowymiarową sztukę ludową tembé. Żyjąc z Indianami Teko i Wayana, obserwował skutki ich postępującej modernizacji. Zamieszkał też u starego szamana i proroka Pidimy, który niegdyś założył swój własny kult cargo. U Indian Wayampi, w najbardziej oddalonej wsi w kraju, przekonał się, jak silna potrafi być niechęć wobec fotografii. U Hmongów, w sadach, przy siekaniu mięsa i rodzinnym świętowaniu, gromadził historie ich ucieczki z ogarniętego wojną Laosu i oswajania obcej, gujańskiej ziemi. Poznawał również ostatnie rodziny hmongijskich animistów. Nad rzeką Maroni pomieszkiwał w artystycznym squat’cie wśród francuskich outsiderów. W miastach na wybrzeżu odnalazł rodzinę Kreoli wysiedlonych przymusowo przy budowie Gujańskiego Centrum Kosmicznego. Przeniknął też do świata garimpeiros: nielegalnych poszukiwaczy złota – najgroźniejszej siły i największej „plagi” gujańskiego interioru.
Jak francuskie prawo i zachodnie wzorce wpływają wprost na codzienność mieszkańców Amazonii? Na ile zła sława garimpeiros jest uzasadniona? Co popycha tak wielu młodych Indian do samobójstw i dlaczego Gujańskie Centrum Kosmiczne częściej frustruje niż inspiruje Gujańczyków? To, między innymi, ze swadą, precyzją i humorem, postara się wyjaśnić autor pokazu.

organizator:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Województwo Wielkopolskie

partner:
Muzeum Okręgowe w Lesznie

wsparcie:
Specjalistyczna Praktyka Lekarska Przemysław Woźny
Konstruktor
Piekarnia Gierczak
An Tur – Biuro Podróży
Restauracja Olimp
Transport Kępka
Kwiaciarnia Milaszewscy
Biuro Rachunkowe DEFI
Jamalex
Ossoweks
ICC RE – Michał Biegajski


Rowerem dookoła Islandii zimą

Artur Wysocki
29 października 2021 / piątek / godz. 18:00
Muzeum Okręgowe w Lesznie / dawna synagoga / ul. G. Narutowicza 31
10 zł

Czas trwania wyprawy:
02.01.2019 / 31.01.2019

Wspomnienia z Islandii to nie tylko opowieść o zmaganiu się z wiatrem, śniegiem i mrozem.
To także historie spotkanych ludzi, którzy przyczynili się do powodzenia wyprawy.

To około 1500 k. pokonanych samotnie na rowerze w wietrznej, zaśnieżonej czasami deszczowej Islandii.

——————————————————————

Zapiski z podróży / 20 styczeń 2019

“Dzień miał być sielanką, ale już na starcie okazało się ze całą noc padał deszcz i zmoczył część rzeczy. Połączenie śniegu i obfitego deszczu jest najgorsze z możliwych. Jeszcze dodać do tego wiatr, dodatnia temperaturę, mamy komplet do porażki. Miało być sielankowe 70 km, a zastałem kompletną klapę.

Opony zapadały się w roztapiającym się lodzie, wiatr kręcił i walił prosto w pysk. Dzień cały czas podrzucał jakiś smaczek, żeby tylko pchnąć mnie do przodu.

Kierowcy machający, pozdrawiający, napotkane renifery, Australijczyk który wyskoczył z samochodu z okrzykiem “you mad” (na marginesie zaprosił szaleńca do Australii). Z drugiej strony kładł wiatr na asfalt, deszcz wyziębiał organizm. W pewnym momencie już nie mogłem się poddać, byłem w strefie fiordów z lawinowym zboczem. Obserwowałem toczące się kule śnieżne, które lądowały na asfalcie, albo zaporach lawinowych. Tutaj rozbicie namiotu nawet nie wchodziło w grę.

Jechałem, prowadziłem, wywracałem się. Tak kilka godzin. Wiedziałem jedno, tak wyziębiony nie mogę trafić do mokrego namiotu i śpiwora. Pozostawało mi zwiększyć dystans do 100 km z “haczykiem” i dostać się do małej miejscowości Hofn nad oceanem. Normalnie powiedziałbym niemożliwe, ale nie miałem wyjścia.

Skrajnie zmęczony, wyziębnięty, pakowałem do ust kawałki energetycznych batonów, by choć trochę ogrzać organizm. Ciepła
herbata już dawno zniknęła, była tylko wspomnieniem. Przegrałem walkę z pragnieniem. Na początku szukałem źródeł, jednak poddałem się. W ciemności, przy akompaniamencie huku wiatru są ciężkie do zlokalizowania. Jak przedszkolak wpakowałem sobie garść śniegu do ust, ale tylko tyle by wytopić z niego parę łyków wody. Bez bicia przyznaję się łącznie zjadłem pewnie z 0,5 kg śniegu.

Odkryłem ze jedynym sposobem, na nie przewracanie jest metoda prowadzenia roweru na “pijaka” czyli jak na osławionym zdjęciu.

Wiatr jednak przybierał na sile. Trzeba było zwiększać nachylenie sylwetki i roweru, by miało to sens. Dosłownie czołgałem się z rowerem. Mrużyłem oczy by widzieć cokolwiek, w oddali zdawało się błyszczeć światło. Nawet nie wiedziałem co to jest. Najważniejsze, że daje jakąś szanse. Okazało się wejściem do tunelu. Ten niestety, był starego typu, czyli nie ogrzewany. Dawał schronienie, ale bez ciepła.

Przejechałem tunel. Stałem przy wyjeździe, w rozterce. Miałem do pokonania 13 km, które mogły się okazać kilku godzinna przeprawą. Los był jednak łaskawszy, oszczędził mi pod koniec dnia walki. Uznając, że dzisiejsza lekcja pokory byłą wystarczająca.

Mam na tej wyprawie Anioły które czuwają nade mną, a właściwie kilka i istnieją naprawdę. Na codzień mieszkają w Rydnafjordur i stąpają po ziemi. Dzięki nim znalazłem schronienie w malutkim Kościółku / na zaproszenie.

Wsłuchuje się w huk wiatru który niesie ocean, i staram się ogrzać wyziębiony organizm. Ten dzień to nauczka, ale dobra nauka.”

pozdrawiam Artur Wysocki

organizator:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Województwo Wielkopolskie

partner:
Muzeum Okręgowe w Lesznie

wsparcie:
Specjalistyczna Praktyka Lekarska Przemysław Woźny
Konstruktor
Piekarnia Gierczak
An Tur – Biuro Podróży
Restauracja Olimp
Transport Kępka
Kwiaciarnia Milaszewscy
Biuro Rachunkowe DEFI
Jamalex
Ossoweks
ICC RE – Michał Biegajski

COVID-19 – Uczestniku, zapoznaj się: Bezpieczne zwiedzanie

 

 


4 lata w podróży

Iza i Piotr Miklaszewscy
22 października 2021 / piątek / godz. 18:00
Muzeum Okręgowe w Lesznie / dawna synagoga / ul. G. Narutowicza 31
10 zł

“Podróże z Pazurem”, czyli Iza i Piotr, małżeństwo, które wraz ze swoim adoptowanym psem, Snupkiem, realizowali wyprawę dookoła świata. Ostatnie 3,5 roku spędzili w nieprzerwanej podróży. Głównie autostopem, bo tak dostali się z Polski do Gwatemali. Przekroczyli Ocean Atlantycki jachtostopem z Maroka do Brazylii, dwukrotnie Kanał Panamski. Przepłynęli rzekę Amazonkę i jej dorzeczami, dostali się do Ekwadoru. Zwiedzili całą Amerykę Południową i Centralną. Snupek zawitał z nimi już w 38 krajach na 5 kontynentach (podróżuje od 2014 r.). Wspólnie przejechali ponad 50 tys. km., przepłynęli 3500 mil morskich, zdobyli wspólnie m.in. Jabal Toubkal w Maroku, wulkany powyżej 4 tys. w Ekwadorze, a rekord wysokości Snupka to 5822 m n.p.m. na wulkanie Misti w Peru. Uprawiają długie trekkingi, jak 10-dniowy na słynny płaskowyż (górę) Roraima w Wenezueli czy ścieżkę Alpine w górach Huayhuash w Peru (uznawany za jeden z najtrudniejszych trekkingów wysokogórskich na świecie i najpiękniejszych – biegnie cały czas na wysokości od 4000 do 5100 m n.p.m., dla nich był to 11 dniowy trek). Potem aktywne wulkany w Gwatemali: Fuego, Acatenango, Pacaya, Santa Maria obok Santiaquito. Wspinali się też w szwajcarskich Alpach i Kaukazie. Snupek robił też z nimi kilka via ferrat i zjeżdżał na tyrolce w kanionie. Pandemia zatrzymała ich w Gwatemali, gdzie wszelkie ograniczenia wykorzystali do stworzenia dwóch odcinków edukacyjnej powieści komiksowej dla dzieci i młodzieży, opartej na ich przygodach i doświadczeniach. Przeprowadzili też tam akcję kastracji 70 psów i kotów. Ostanie kilka miesięcy, przed powrotem do Polski spędzili przemieszczając się w małej furgonetce, zakupione w Gwatemali, którą zamierzają kontynuować trasę do Alaski. Przedłużające się zamknięcie granic lądowych uniemożliwiło im kontynuację planów, dlatego wrócili chwilowo do Polski.

organizator:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Województwo Wielkopolskie

partner:
Muzeum Okręgowe w Lesznie

wsparcie:
Specjalistyczna Praktyka Lekarska Przemysław Woźny
Konstruktor
Piekarnia Gierczak
An Tur – Biuro Podróży
Restauracja Olimp
Transport Kępka
Kwiaciarnia Milaszewscy
Biuro Rachunkowe DEFI
Jamalex
Ossoweks
ICC RE – Michał Biegajski

COVID-19 – Uczestniku, zapoznaj się: Bezpieczne zwiedzanie


Urugwaj. Drogi do wolności.

Maja Hawranek i Szymon Opryszek
15 października 2021 / piątek / godz. 18:00
Muzeum Okręgowe w Lesznie / dawna synagoga / ul. G. Narutowicza 31
10 zł

“Kochają długie weekendy tak samo jak wolność “– tak o Urugwajczykach mówi Pepe Mujica,
były prezydent i najskromniejszy celebryta świata, który do pracy jeździł garbusem, a większość swojej pensji oddawał na cele charytatywne i mieszkania socjalne.
W jego kraju, na pierwszy rzut oka płaskim, zielonym i nudnym, poruszaliśmy się właśnie tropem wolności. Zawiódł nas nie tylko na słynną farmę Mujiki, ale też m.in. do pierwszej w Ameryce Łacińskiej homoseksualnej rodziny z 20-letnim stażem, do zawodowej prostytutki w trzecim pokoleniu, do jednej z siedzib masonerii, która dość otwarcie funkcjonuje w tym liberalnym kraju (obywatele wiedzą, że właśnie teraz rządzi nimi mason).

Urugwaj jest jak puzzel z innej układanki, który nie pasuje do reszty kontynentu. Choć ten kraj zajmuje powierzchnię niewiele większą od Grecji i mieszka w nim zaledwie trzy i pół miliona ludzi, istotnie różni się od sąsiadów.
Stabilny politycznie i ekonomicznie, nie przystaje do niemal żadnych europejskich stereotypów o Ameryce Łacińskiej.
To jedno z najbardziej laickich państw świata.
Każdy uczeń dostaje od państwa laptop, emeryt – tablet, a imigrant i uchodźca, nawet były więzień Guantanamo – szansę na nowe życie, pary jednopłciowe mogą tu adoptować dzieci, a prostytutki płacą składki na ubezpieczenie społeczne.

Od zawsze w awangardzie (już w II połowie XIX wieku krzyże przestały wisieć w szkołach), odważnie wyznacza linię polityczną – przyjmuje syryjskich uchodźców, chociaż kompletnie nie wie, co z nimi począć, walczy o zdrowie obywateli z koncernem Phillip Morris mimo zakulisowych szantaży, ustawowo reguluje spożycie i uprawę marihuany (choć od trzech lat nie umie jej wprowadzić do apteki).

Wyhoduj sobie wolność to reporterska opowieść o niezwykłym eksperymencie społecznym i otwarte pytanie o granice dla marzycieli i wizjonerów, próbujących wykuwać nowy, lepszy świat.

Maria Hawranek – niezależna reporterka.
Publikuje na łamach m.in. „Wysokich Obcasów”, „Dużego Formatu”, „Przekroju” i “Tygodnika Powszechnego”.
Finalistka Konkursu Stypendialnego im. Ryszarda Kapuścińskiego Fundacji „Herodot” (2018).

Szymon Opryszek – niezależny reporter.
Współpracuje m.in. z „Dużym Formatem”, „Tygodnikiem Powszechnym” i „Podróżami”.
Pracował w Afryce, na Kaukazie, a od 2014 roku skupia się na Ameryce Łacińskiej.
Finalista Konkursu Stypendialnego im. Ryszarda Kapuścińskiego Fundacji „Herodot” (2017).
Absolwent pierwszej edycji szkoły Ekopoetyki (2021).
Laureat grantu Wydawnictwa Poznańskiego na książkę reporterską o kryzysie wodnym na świecie, nad którą właśnie pracuje.

Wspólnie Maja i Szymon wydali książkę “Tańczymy już tylko w Zaduszki” (2016).
Razem byli też nominowani do stypendium dziennikarskiego przyznawanego przez jury Nagrody „Newsweeka” im. Teresy Torańskiej (2015) oraz zdobyli wyróżnienie w kategorii „książka reportażowa” w konkursie “Najlepsze publikacje turystyczne 2019” za książkę “Wyhoduj sobie wolność”.
Wspólnie prowadzą reporterski projekt Intoamericas.com

organizator:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Województwo Wielkopolskie

partner:
Muzeum Okręgowe w Lesznie

wsparcie:
Specjalistyczna Praktyka Lekarska Przemysław Woźny
Konstruktor
Piekarnia Gierczak
An Tur – Biuro Podróży
Restauracja Olimp
Transport Kępka
Kwiaciarnia Milaszewscy
Biuro Rachunkowe DEFI
Jamalex
Ossoweks
ICC RE – Michał Biegajski

COVID-19 – Uczestniku, zapoznaj się: Bezpieczne zwiedzanie

 


Kirgistan. Igrzyska Koczowników.

Anna Grebieniow
8 października 2021 / piątek / godz. 18:00
Muzeum Okręgowe w Lesznie / dawna synagoga / ul. G. Narutowicza 31
10 zł

Relacja z wyprawy do Kirgistanu ze szczególnym uwzględnieniem III World Nomad Games 2018 (Światowe Igrzyska Koczowników). Ania Grebieniow uczestniczyła w tej niezwykłej olimpiadzie reprezentując Polskę w tureckiej odmianie gry logiczno-matematycznej – Mangala, należącej do najstarszego typu gier na świecie.

Podczas Igrzysk rozgrywano zawody w 37 różnych konkurencjach sportowych, w których brało udział około 3000 sportowców z całego Świata. Tradycyjne sztuki walki odbywały się głównie w nowoczesnej hali sportowej ale te najbardziej spektakularne dyscypliny takie jak na przykład łucznictwo konne, wyścigi chartów, polowanie z ptakami drapieżnymi (orły i sokoły), zapasy na koniach czy wzbudzająca największe emocje konkurencja Kok-Boru (drużynowa gra polegająca na rzucaniu martwego kozła do betonowych „bramek”) odbywały się w przestrzeni otwartej, w stepie. Wioskę olimpijską tworzyło w malowniczej Dolinie Kyrchyn blisko 1000 jurt przywiezionych przez przedstawicieli wszystkich regionów Kirgistanu. To tam można było być świadkiem zawodów w stawiania jurt na czas. A wszystko to ubarwione codziennymi występami artystów kraju gospodarzy oraz gości z różnych stron świata prezentujących swoją kulturę i tradycję. Całość zorganizowana z wielkim rozmachem.

organizator:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Województwo Wielkopolskie

partner:
Muzeum Okręgowe w Lesznie

wsparcie:
Specjalistyczna Praktyka Lekarska Przemysław Woźny
Konstruktor
Piekarnia Gierczak
An Tur – Biuro Podróży
Restauracja Olimp
Transport Kępka
Kwiaciarnia Milaszewscy
Biuro Rachunkowe DEFI
Jamalex
Ossoweks
ICC RE – Michał Biegajski

COVID-19 – Uczestniku, zapoznaj się: Bezpieczne zwiedzanie


Tropem wielorybów Pacyfiku

Marek Kramarczyk
24 września 2021 / piątek / godz. 18:00
Muzeum Okręgowe w Lesznie / dawna synagoga / ul. G. Narutowicza 31
10 zł

Każdego roku Humbaki opuszczają zimną Antarktykę i udają się na tropikalne wody Południowego Pacyfiku. Tam w osłoniętych zatokach i lagunach wydają na świat potomstwo. Na jachcie Ocean View wyruszam w rejs z Tahiti w kierunku Australii, żeby znaleźć i sfotografować te wielkie ssaki podczas ich długiej wędrówki. Największa szansa na spotkanie wielorybów jest w położonym na środku oceanu Królestwie Tonga. Po drodze do tego tajemniczego miejsca odkrywam bogactwo życia morskiego Polinezji. Nurkuję z rekinami, pływam z mantami i podziwiam żywe rafy koralowe. Odwiedzam Niue – jeden z najmniejszych krajów na świecie i oglądam tony śmieci wyrzuconych na plaże najbardziej odległych wysp Oceanu Spokojnego. Po wszystkim spoglądam wielorybowi prosto w oko.

Marek jest podróżnikiem, fotografem i żeglarzem.
Przepłynął Pacyfik oraz kilkukrotnie Atlantyk.
Mieszkał 1,5 roku na Karaibach i przez kilka miesięcy na Polinezji.
Nurkował z setką polujących rekinów na atolach Tuamotu,
pływał z wielorybami w Królestwie Tonga, a także fotografował dzikie zwierzęta z Galapagos.

organizator:
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Województwo Wielkopolskie

partner:
Muzeum Okręgowe w Lesznie

wsparcie:
Specjalistyczna Praktyka Lekarska Przemysław Woźny
Konstruktor
Piekarnia Gierczak
An Tur – Biuro Podróży
Restauracja Olimp
Transport Kępka
Kwiaciarnia Milaszewscy
Biuro Rachunkowe DEFI
Jamalex
Ossoweks
ICC RE – Michał Biegajski

COVID-19 – Uczestniku, zapoznaj się: Bezpieczne zwiedzanie